Moscow Paint it Red

Na trasie Kraków – Wawa nasze krajowe koleje PKP trąbiły dużo w zeszłym roku o Pednolino, czyli Nowej Jakości na polskich torach. Nawet przez chwilę przeszło mi przez głowę, by się przejechać tą Nową Jakością, ale okazuje się, że ta Nowa Jakość wg. rozkładu jedzie 5minut dłużej od normalnych, ‘starych’ pociągów, kosztuje natomiast 3x drożej. Od Polskiego Busa to nawet w porywach do 30x drożej. Ktoś w PKP sobie jaja robi z ludzi.

Tymczasem Rosjanie swoje koleje traktują poważnie. Mają Sapsana – w tej części Europy to jedyny szybki pociąg, zatem trzeba spróbować. Wikipedia podaje, że z rosyjskich przewozów pasażerskich ten jest jedynym, gdzie przewoźnik wychodzi na plus. Czyli opłaca się w szybkie koleje inwestować.  Tak sobie trąbie, bo lubię kolej, zwłaszcza szybką. Może ktoś z PKP to przeczyta, nie? Wracamy do naszej wyprawy. Rubel poleciał w dół, po spadkach cen ropy, to i cena biletów tak nie przeraża. Kupujemy, wsiadamy, i pędzimy sobie te 200km/h, razem z 1000 rosjan, 500 metrowym żelaznym kolosem. Woooohohoooo.

006a001

006a002

006a0000

4 godziny poźniej i 800km dalej, docieramy do stolicy Federacji Rosyjskiej. Meldujemy się w hostelu, pochłaniamy kolację i, choć już ciemno za oknamami, ruszamy w stronę Placu Czerwonego. Dobre fotki na bloga same się nie zrobią, nie?

006a003

006a004

006a009

Generał Żukow pozdrawia nas, to i my machniemy łapkami Generałowi.

006a007

006a008

Four Season Hotel, tuż obok Placu to nie jest miejsce dla normalnych śmiertelników. Można podjechać tylko Mercedesem. No i trzeba liczyć 3000pln/noc. Prócz niewątpliwych wypasów w samym hotelu, zdaje się, że w cenie ma się zapewnioną 24h ochronę policyjnej rosyjkiej Nyski, która zawsze tam stoi (przynajmniej zawsze jak my tamtędy przechodziliśmy). Żeby nie było wątpliwości – tutaj się nie zatrzymaliśmy, choć bardzo byśmy chcieli. Choć i w naszym hostelu było fajnie, biegały chińskie małe dzieci, prysznic stał na cegłach, i do końca nie wiem kto tam pracował, a kto tylko mieszkał.

006a011

006a012

006a010

Jak widać Rosjanie wiedzą, że w Rzeczpospolitej do władzy dochodzą znów ultra-nacjonaliści, i szykują się do agresji ze strony Polski. Stawiją mury przed murami, albo za murami, zależy jak na to spojrzeć. Żartów nie ma – wyścig zbrojeń rozpoczęty.

006a005

Jeszcze tylko przejść przez bramę, popatrzeć na małą katedrę, pooglądać Gwiazdy (a jakże – Czerwone!), i jesteśmy.

006a013

006a014

Plac Czerwony!

006a022

A oto i zdjęcia z Placu, a zarazem budynki otaczające Plac Czerwony. Pojawią się w kolejnych postach, więc wymienię je teraz. Świecący GUM, czyli Główny Dom Towarowy, pocztówkowy Sobór św. Bazylego, i na ostatniej fotce: kawałek mauzoleum Lenina, kawałek Kremla, i Muzeum Narodowe, z Hotelem 4S w tle.

006a018

006a019

006a015

Plac jest na tyle ładny, że jeszcze do niego wrócimy. Właściwie to znajduje się w centralnym punkcie miasta, a wokół same atrakcje, więc, wyboru nam nie zostawia, ale nawet mając wybór na Plac bym wracał. Plac Czerwony jest Ładny, nie jest wcale Czerwony, ale Rusini, dawno temu, mieli tylko jedno słowo na te dwie rzeczy: Czerwień i Ładność. Ewoluowali z czasem i mają już dwa osobne słowa, ale Plac pozostał Czerwony.  I dobrze, bo nazwa Plac Ładny nie dość, że zbyt oczywista, to jeszcze mało fajna, i dla mnie niezbyt pasująca do Moskwy.

Kończymy pierwszy wpis ze stolicy. Dla nas kończy się też pierwszy wieczór, Moskwa nie bierze jeńców i już nas oczarowała przez te kilka godzin. Co pokaże w kolejnych dniach? Hohoho, nie mogę się doczekać! 😀

7 komentarze

  1. Rozkręcacie się z jakością tych zdjęć. Naprawdę robią wrażenie. U mnie w pracy sprzedałem już wszystkim i oglądają Waszego bloga. (mam nadzieję, że po pracy:)) – Pozdrawiam

    • a dziękujemy. to może ‘wszyscy w pracy’ niech polubią nas na fejsbuku, żebyśmy mieli motywację widząc, że ktoś nas jednak ogląda. 😉

  2. Nie ukrywam zdjęcia ładne czy raczej bardzo ładne .Jakiś czas temu też sie tam kręciłam wiec miło tam “wrócić”.

  3. Zaprawde piekne zdjecia. Po lekturze waszego bloga bede musiala zaczac notatki prowadzic, gdzie koniecznie zawitac bym chciala. Moskwa: TAK 🙂

  4. Ej, my Was oglądamy! 😀 Mamy tylko problem z ładowaniem się zdjęć? Czy można by to jakoś naprawić? Część po prostu się nie wyświetla i trzeba odświeżać po kilka razy.

    • hmm… zrobimy rozeznanie, czy ktoś jeszcze ma takie problemy, ale coś mi się zdaje, że to tylko problem istniejący na waszej szerokości georgraficznej. 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *