Moskwa Obrazkowo-paradna

Być w Moskwie i nie być na Kremlu? Toż to niemożliwe. Oczywiście wpadnie na to każdy, nawet średnio rozgarnięty turysta. Przyjść rano, żeby uniknąć kolejek? Też oczywista oczywistość. Nazbyt oczywista. 9:30 otwiera się Arsenał, czyli kremlowskie muzeum. 9:30 jesteśmy na miejscu i okazuje się, że średnio rozgarnięci turyści już przybyli – najwidoczniej z pół godziny wcześniej. Ci mało rozgarnięci całe szczęście jeszcze w pościeli, więc przed nami stosunkowo mała kolejka. Być w Rosji i nie stać w kolejce? Wszak to esencja socjalizmu w jej kolebce.

006a088

006a089

006a090

W Arsenale nie można robić zdjęć, się okazuje. To my się bardzo nie lubimy się z takimi miejscami, ale na przekór sobie Arsenał musimy polecić, bo złota i przepychu jest tam dużo. Jak to u carów, których nikt nie obrabował. Każdy znajdzie coś dla siebie, i broń, i zastawy stołowe, ubrania, karety, etc. Wszystkiego po trochu, najwięcej turystów.

Na odwiedziny Kremla warto wybrać sobotę i zaliczyć przechadzkę wśrod złota i przepuchu Arsenału w przyspieszonym tempie tj. do godziny 12, bo o tejże godzinie co sobotę na placu przed cerkwiami jest parada wojskowa! Może nie jakaś gigantyczna, może nie to samo co z okazji Zwycięstwa 9maja, ale parada to parada. No i za darmoszke. Darmowej paradzie w zęby się nie zagląda.

006a091

006a092

006a093

Jest orkiestra, są piechurzy, pojawi się i formacja kawalerii. Kiedyś podobno były też pokazy kozaków, ale jak my byliśmy to nie było. Czasy już nie te, Ukraina to jeż nie jest kolejna sowiecka republika, a i kozakom nie takie rzeczy w głowach. Szkoda, bo podobno kozacy to różne fajoszkowe akrobacje na tych koniach wyczyniali, a ci tutaj Rosjanie to takie tylko kręcenie się w kółko i robienie kup końmi. Bez szału.

006a094

006a095

006a096

006a097

Konie się wykupkały i pomęczyły, a i pomysłów już brakuje jeźdzcom, co też jeszcze można pokazać. Wszyscy się zbierają, sztandar wychodzi i wkracza ekipa by pozbierać po koniach. Niezbyt wdzięczne zajęcie, tak co sobota zbierać po koniach. Może dobrze płacą?

Wracamy do zwiedzania. Kreml to oczywiście cerkwie, dużo cerkwi. Również dużo średnio i mało rozgarniętych turystów. W większości nie można robić fotek, ale zrobiłem dla was kilka ‘strzałów’ z ukrycia.

006a098

006a099

I jeszcze ‘strzały’ z zewnątrz. Cerkwie, cerkwie widzę wszędzie. A i turyści. Wspominałem już, że jest tam dużo średnio i mało rozgarniętych turystów?

006a100

006a101

Jeśli lubicie muzea, macie dużo czasu, potrzebujecie schronić się przed złą pogodą (niepotrzebne skreślić) to mamy jeszcze dla was Moskwę muzealną.

Muzeum Puszkina i moja subiektywna lista tego co warto zobaczyć.

006g005

006g003

Czołg w czasach antycznych! Jej!

006g004

Lustereczko powiedz przecie… ^_^

006g001

Życie galernika w starożytnym Egipcie nie było takie złe – czy się ma wiosło, czy nie, zapłata się należy.

006g002

Po lewej mój ulubiony rysunek świętego. Po prawej Ani ulubiony Jezusek.

006g006

I jeszcze rzeźb parę.

006g007

006g012

006g016

I trochę malartswa z Muzeum Puszkina.

006g008

006g010

006g011

I żeby was ostrzec to pokażę, że mają też bazgroły.

006g013

006g014

006g015

Trzecia pozycja muzealna na naszej liście to Galeria Trietriakowska. Pozycja obowiązkowa dla fanów malarstwa rosyjskiego.

006g017

006g018

006g019

W 18wieku też naśmiewano się z kapłanów. I do tego jeszcze ładnie malowano. 2w1. I ładnie i śmieszno.

006g020

006g021

Jak przegapiliście wpisy z Petersburga, albo już wam tęskno tam z powrotem, to proszę – malunek z Petersburgiem.

006g022

Malarstwo rosyjskie, ach. Łezka się w oku kręci.

006g023

006g024

006g025

006g026

006g027

006g028

006g029

006g030

Wyszliśmy z metra, wyjdźmy z muzeów. Wychodzi to wszystko tak, że jeszcze jeden wpis z Moskwy nas czeka. Nie ma innego wyjścia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *