Moskwa We salute you!

Czas pożegnać się z Moskwą. Pożegnamy się jednak w wielkim stylu! Niech orkiestra gra do końca! Może zdjęcia dość przypadkowe będą, bo nie pasowały do poprzednich, powiedzmy tematycznych, wpisów, ale wcale nie znaczy to, że są gorsze. Są nawet lepsze! Takie rodzynki, czy wiśenki z tortu.

Warto może wspomnieć na początek, że Rosja jest państwem policyjnym. Policja jest na każdym rogu, na każdym dworcu, policja spaceruje tu i tam. Strach zaglądać do lodówki. Właściwie ciężko zrobić fotkę, żeby mundurowego na niej nie było. Słowo daję, widziałem jak policjant wyskoczył spod ziemi, gdy jakiś mało rozgarnięty turysta zrobił dwa kroki po zastrzeżonym terenie (trawniku) na terenie Pałacu Peterhof. Nawet spodziewałem się, że go od razu zastrzeli (turystę, znaczy się), albo co najmniej pałką zdzieli, ale najwidoczniej do pracy przy turystach dobiera się w miarę rozgarniętych policjantów. Po krótkim czasie człowiek przyzwyczaja się do ich obecności, a świadomość, że Piękny Pan Policjant, o Wspaniałych Mięśniach może zawsze przybiec i uratować nas w potrzebie, sprawa, że Rosja jest najbezpieczniejszym krajem jaki przyszło nam odwiedzić. Oczywiście to z turystycznego punktu widzenia.

Ale miały być zdjęcia. To wyjdzmy wreszcie na ulice tej Moskwy. Na początek różnorakie znaleziska, przejawy lokalnego artyzmu.

006a030

006a023

006a024

Co ciekawe policji jest wszędzie pełno, ale ochrony budynku Dumy nie stwierdzono. Znaczy się władza nie boi się narodu, przeciwnie niż u nas. Ba, mało tego, że władza nie boi się narodu, odnosi się wrażenie, że władza, czyli, de facto Putin, jest postacią bardzo lubianą i cenioną, a sondaże i wyborcze poparcie wcale nie jest wyssane z palca, wbrew temu co niektóre brukowce w Polce piszą. A samą Dumę, myje się o tak.

006a025

Nasze obserwacje są tylko z tych dwóch miast (Petersburg i Moskwa), i tutaj Rosja jest bogata. Jeśli ktoś, naiwnie jak ja, oczekiwał zaniedbanego przez komunistów kraju, to czeka go rozczarownie. Ale to dobrze, niech mają coś Moskale od życia. Zawsze pod carskim butem byli, a teraz wreszcie mogą się bogacić. Niektórzy co prawda jakoś podejrzanie szybko się bogacą.

Dość polityki. Święta, świeta i po świętach. Do kolejnych jednak daleko, więc warto zostawić stragany na dłużej. Zwlaszcza jak nie trzeba samemu stać za ladą.

006a027

006a028

006a029

006a059

Pan Wiking i Ania przybijają piąteczkę. Chcieliśmy go namówić na ‘żółwika’, ale głuchy był jak pień, na nasze prośby.

006a057

006a058

Od zawsze mam głęboki szacunek dla rosyjskiej myśli inżynieryjnej. Prosty przykład poniżej. Drzewko na kłódki, które stawia się na kładce dla pieszych. I barierki się chroni, i lepiej wygląda, i łatwiej usunąć jak się takie drzewko już zapełni. Genialne! Te na zdjęciu to już są te zdjęte z mostu.

006a060

Poniżej kolejny most. Ma oczywiście nazwę, ale jej oczywiście nie pamiętam. Nazwa i tak nieważna. Ważne, że na tym oto moście, nie tak dawno, zastrzelony został lider opozycyjnej partii. Bycie w opozycji w kraju dyktatorskim to nie jest zbyt łatwy kawałek chleba.  Obrazuje to też jaką władzą dysponuje Władmir Władimirowicz. Jakby ktokolwiek miał wątpliwości, to Szeryf od czasu do czasu przypomina, kto panuje w tym grajdołku.

Wracając do mostu. Planowałem tam wrócić za dnia,  bo ładnie prezentują się mury Kremla, ale jakoś nie było po drodze, zatem dostajecie tylko zdjęcie nocne.

006a061

006a062

Uwaga, będzie podróżnicza przestroga – Widok z Imperia Tower na Nowej Moskwie = pułapka turystyczna! Wjazd na platformę widokową jest mega drogi, widok jest tylko przez utytłane szyby, a w dodatku wcale nie widać pocztówkowej części miasta!

Przy okazji, jakby przyszło wam uczestniczyć w teleturnieju, i padłoby pytanie za grubą kasę: gdzie są najwyższe wieżowce w Europie, to odpowiedź brzmi: właśnie tutaj, w Moskwie. Pamiętajcie komu dziękować.

006a073

006a072

006a074

006a075

Dla spokoju ducha, zamieszczam najlepsze kadry, jakie z wieżowca można zrobić.

006a076

006a077

006a078

Natomiast przechadzka z Nowej Moskwy (wieżowce) na Plac Czerwony stanowczo polecamy. Można ‘zaliczyć’ kolejną z Sióstr Stalina.

006a079

Oraz Widok Nowej Moskwy z dalsza. Z chmurami a’la ‘Mordor nadciąga’.

006a080

Oraz Biały Domek. Starsze pokolenia pamiętają, młodsze muszą sięgnąć po wikipedię lub jutjuba, żeby się dowiedzieć jakie wydarzenia miały miejsce w tym domku. Taka praca domowa! Jak ktoś z roczników 90+ zna odpowiedź bez sprawdzania w necie to piszcie – nagroda niespodzianka zostanie przesłana pocztą:)

006a081

Niewiele później dociera się do artystycznego deptaku Moskwy – ulica Arbacka.

006a082

006a083

006a085

Rosjanki są, jak wiadomo, bardzo ładne. Natomiast wszyscy Rosjanie wyglądają jak bandziory. Jak oni kręcą film to chyba muszą pozytywnych bohaterów łapać zza granicy. Rosjanki są bardzo szykowne, natomiast Rosjan ciężko rozróżnić. Króluje u nich w modzie w ostatnich 30 sezonach: jeans+czarna skórzana kurtka. 90% facetów to nosi. Biedne te Rosjanki.

006a084

006a086

006a087

Sobór św. Bazylego raz jeszcze przed wami z pięknymi kumulusami.

006a063

Tak naprawdę sobór nie jest jedną świątynią. Składa się z ośmiu cerkwi połączonych korytarzykami.

006a067

006a068

Cerkwie małe i bez szału. Korytarzyki z wpadającym światłem z różnych stron dużo lepsze!

006a069

006a071

O jeszcze jedna Panna Młoda. Nie mam pojęcia ile już sfotografowałem, ale w samej Moskwie będzie z +10 do kolekcji. Może fotografem ślubnym zostanę? Mam szanse z takimi fotkami?

006a066

Katedra Chrystusa Zbawiciela – największa prawosławna świątynia na świecie. Ludzie na zdjęciu są na moście, jeszcze dość daleko od tego kolosa, nie oddając dobrze rozmiarów. Słowo harcerza, duże to to jest.

Z ciekawostek wyczytanych w necie: podobno można wejść na kolumnadę. Nikt na miejscu nic jednak nie wie. O oznaczeniach można pomarzyć. W środku była kolejka (a jakże!) do tajemniczych drzwi, ale nikt z kolejki nie potrafił nam powiedzieć kiedy i, czy w ogóle, wpuszczają na górę. Po 30minutach stania nam się odechciało. Zadanie dla wytrwałych.

006a056

A tutaj dziwaczny posąg Piotra Wielkiego na statku na kolumnie z wbitymi w nią statkami.

006a053

Kreml po burzy.

006a054

I jeszcze raz idziemy na Plac Czerwony na pożegnanie.

006a031

006a033

006a032

Do kolekcji studzienek ląduje też fotka. +1 studzienka się znaczy.

006a000

I to już koniec. Po Moskwie można spacerować dniami i nocami, ale nas wiza goni, czas nas goni, zimno nas gnębi. Musimy uciekać. Na południe – kierunek Ukraina i kolebka Rusi – Kijów.

A jak wam mało Moskwy przez te 5 wpisów, to proszę – fragement koncertu: tak się bawili młodzi Rosjanie w 1991 tuż po upadku Żelaznej Kurtyny:

Tak więc: Bye! Bye! До свидания, Москва!

4 komentarze

    • Zdążyli, ale tylko w mojej głowie. Mają racje w komentarzach w necie – perfidni agenci ruscy mieszają polakom w łepetynach! (ps. już poprawione – dziękuje za czujność! 🙂 )

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *