Mapa 03: RomaniaBulgaria

Mapa przez Rumunię i Bułgarię.

Nazbierałem dość EXPa przy rysowaniu dwóch poprzednich mapek i oto mamy level up! Nie było trudno, bo poziom miałem dość niski. No ale teraz, ta najnowsza mapka w porównaniu z poprzednimi to jak Matejko przy Miro! Zobaczcie sobie jakie już kółeczka potrafię malować, i napisy dadawać nawet potrafię!

map003

Prawda, że ładna? Trzymając się formuły z poprzednich mapek, zamieszczam krótkie opisy, co i gdzie, i jak. Aha, trochę czasu upłynęło, więc nie wszystkich cen jestem na 100% pewny, ale na 95% już tak. Lecimy.

Iasi -> Sinaia

352km.

Dojazd: bus do Braszowa, a potem regionalny pociąg do Sinaia. Jedyny kierowca busa, używający telefonu z zestawem bezprzewodowym. Nigdy nie czułem się tak bezpiecznie w autobusie. 70RON.

Nocleg: tanich noclegów raczej nie ma – nocowaliśmy w Hotelu Silvia. Czysto, nowo i ładnie.

Sinaia -> Brasov

50km.

Dojazd: znów regionalny pociąg (uwaga = po rumuńskich torach jeżdzą prywatni przewoźnicy, których nie ma na rozkładach, i nie da się kupić biletu w kasie.). 15RON.

Nocleg: Nastąpiła drobna pomyłka i tam gdzie miało być centrum i gdzie nocowaliśmy, to jednak centrum nie było. Chyba mi ktoś mapę przekręcił. Za to przećwiczyliśmy targowanie się z taksówkarzami. Miejsca było ok, ale nie polecę, bo daleko od starego miasta, a można znaleźć coś bliżej.

Brasov -> Sigishoara -> Sibiu

117+93km.

Dojazd: rano pociąg do Sigishoary, potem zwiedzanie (3h powinno starczyć, nam starczyło) i kolejny pociąg do Sibiu (my jechaliśmy o 15). 39+13.5RON.

Nocleg: Smart Hostel. W centrum, zastrzeżen nie mieliśmy.

Sibiu -> Bucarest

312km.

Dojazd: bezpośredni pociąg. 72RON.

Nocleg: The Cozyness Downtown Hostel – pokoje mikro, gdzie ciężko się obrócić, ale hostel ma super atmosferę. Polecamy.

Bucarest -> Veliko Tarnovo

182km.

Dojazd: marszrutka do Giurgiu, potem taksi przez Dunaj i granicę, do Ruse. Można busa dalej, a można pociąg. My wybraliśmy pociąg, a jak się później okazało to nawet dwa pociągi, bo była niespodziewana przesiadka. 74(16+50+8)RON.

Nocleg: Hostel Mostel – bardzo dobre miejsce, jeśli nie najlepsze do tej pory na naszej trasie.

Veliko Tarnovo -> Sofia

221km.

Dojazd: Autobus. 22BGN.

Nocleg: Hostel Mostel – patrz wyżej.

Sofia -> Rila Monastery

123km.

Dojazd: Marszrutka bezpośrednio pod bramę monastyru. 11BGN.

Nocleg: cele w Monastyrze, czyli mnichem być na jedną noc. Gorąco polecamy!

Rila -> Melnik

118km.

Dojazd: Marszrutka do Blagojewgradu. Kolejna do Sandanski. Kolejna do Melnika. 12BGN (chyba nie zapisałem wszystkich biletów).

Nocleg: Slavova Krepost. OK.

Melnik -> Plovdiv

283km.

Dojazd: Powrót do Blagojewgradu i bus do Plovdiv. Nauczony naszą przejażdzką, polecam jednak jechać do Sofii i stamtąd do Plovdiv. 20BGN.

Nocleg: hostel, nie był jakiś szczególny, i jeszcze dość głośna impreza była na górze. Polecany mieliśmy hostel Old Plovdiv, ale trzeba rezerwować z wyprzedzeniem, bo miejsca szybko znikają. Znaczy się, dla nas nie starczyło.

Plovdiv -> Suzopol/Nassebar

286km.

Dojazd: pociąg do Burgas, w związku z remontem torów, w pewnym miejscu zamienia się w bus do Burgas. Potem lokalny bus do Suzopol 16+4.5BGN. Do Nassebar promem szaleńczo szybkim, choć drogim. 27BGN.

Nocleg: Logareto Hotel. OK.

Suzopol/Nassebar -> Istanbul

369km.

Dojazd: dojazd do Burgas, przesiadka w marszrutkę do Malko Tarnovo, okazuje się, że do granicy nic nie jeździ. Lokalsi zabierają nas za niewielką opłatą. Za granicą też nic nie jeżdzi, bo to przejście to jest na niezłym wypizdówku. Zatem hitchhiking do Kirklareli, i autobus o nazwie METRO do Istanbulu. Siedzenia 2+1, klima, lody i soki dają na pokładzie. Fajnie się jedzie po równiutkim asfalcie. High Life Autobusowy! 20+12+15BGN i 20TRY.

Nocleg: Secondhome Hostel – w dzielnicy Sultanhmet. Fajni ludzie, jest taras, jest śniadanie, wszystko ok, ale na drugi raz chyba wolałbym zatrzymać się po drugiej stronie Bosforu.

022a001

022a004

022a003

022a002

I docieramy do Istanbulu. Stąd już tylko mały krok, i będziemy w azjatyckiej części EuroAzji. Pojedziemy przez Turcję, przez nasz najbliższy, ucywilizowany Orient. Będzie jedna szisza, dużo kebabów, setki litrów herbaty. Jeden wiec polityczny, rytuał Derviszów, i plaże i góry, i ruiny, i miasto w skale. I nawet powiemy wam który but ściągnać pierwszy przed wejściem do meczetu. Do zobaczenia!

Jeden Komentarz

  1. Dzieki za komentarz i fajne zdjęcia. Byłem w Sozopolu i Neseberze i potem samochodem pojechałem do Istambułu. Dzięki Wam mam podróż sentymentalną. Pozdrawiam. Powodzenia. Henryk z Lublińca.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *