Istanbul Sinan, Meczety i Hagia Sofia

Do widoku kościołów przywykłem. Nasze świątynie rzadko mnie ‘ruszają’, ale meczety to zepełnie insza inszość. W Istanbule minarety pięknie wybijają się ponad zabudowę miasta. Gdzie, jak gdzie, ale tutaj sułtani nie szczędzili złupionego na niewiernych europejczykach złota i postawili, prócz pałaców, również kilka pięknych meczetów. Mamy zatem wpis o islamskich świątyniach.

Zaczniemy jednak od Hagii Sofii, zbudowanej w VI wieku katedry. Uznaje się, że nic piękniejszego w pierwszym tysiącleciu naszej ery nie udało się ludzkości zbudować. Niejeden cesarz bizantyjski pod jej kopułą był koronowany, przez prawie tysiąc lat, dopóki Turcy nie podbili miasta, dobudowali minarety i Hagia Sofia kolejne prawie 500 lat służyła wyznawcom Allaha. Potem pojawił się Ataturk, który namieszał wielce w Turcji (na plus) i przerobił Sofię na muzeum. Przed wami Hagia Sofia. Z palmami.

022m043

Nie wiem, czy dzieliłem się już moją teorią, odnośnie rusztowań? Otóż, oglądasz sobie foldery reklamowe, piękne fotoszopowane zdjęcia w internetach i wszystko jest cudne. Zajeżdzasz na miejsce i dziwnym trafem, zawsze jest remont, zawsze rusztowania rozstawią. Przypadek? Nie wydaje mi się.

Na całe szczęście w Hagia Sofia nawet rusztowania wyglądają dobrze. Właściwie tworzą taki dziwny, surrealistyczny klimat. Nie będę tym razem płakał nad swoim losem, i przeklinał rozstawiaczy rusztowań.

022m029

022m028

022m031

022m032

022m041

022m037

022m039

Tuż naprzeciwko Sofii, stoi sobie Niebieski Meczet. W 1609 roku sułtan Ahmed I postawił sobie za cel zbudować coś wspanialszego niż Sofia. Architektem był jeden z uczniów Sinana (zapamiętajcie to nazwisko). Czy się udało to oceńcie sami. Dla mnie największym problemem tego meczetu był zapach dywanu przesiąkniętego smrodem setek śmierdzących skarpet przechadzających się po nim każdego dnia. Doznanie, którego fotografie nie oddadzą. Na wasze szczęście.

022m042

022m047

022m046

022m045

Kolejny na naszej liście – Meczet Sulejmana, zbudowany przez samego Sinana, nadwornego architekta trzech sułtanów, między innymi Wielkiego Sulejmana – znacie go wszyscy z takiego jednego serialu. Nawet ja słyszałem o tym serialu, choć nie posiadam telewizora. 😉

022m007

022m008

Modlitwy modlitwami, ale biznes trzeba załatwić.

022m009

Śmierdzącego dywanu w Błękitnym Meczecie można by uniknąć, gdyby wszyscy, przykładnie, jak ten muzłumanim, myli stopy przed wejściem. Niewiele turystów ma jednak na to czas. Turyście wszędzie się śpieszą. Nowy Meczet (architekt uczeń Sinana), to ostatni duży meczet zbudowany przez Ottomanów. Ukończono go w 1663, potem, jak pamiętamy, była bitwa pod Wiedniem w 1683, a po niej już tylko zmierzch Imperium Ottomańskiego.

022m026

022m048

022m025

022m023

022m024

Na koniec, najmniejszy, najmniej rzucający się w oczy, ale naszym zdaniem, najfajnieszy z meczetów jakie odwiedziliśmy w Istanbule. Meczet Rusztema Paszy, kolejny zbudowany przez Sinana. Meczet znajduje się na tarasie, ponad stoiskami bazarowymi, łatwo ominąć wejście do niego (trzeba wejść po schodach). Warto go odnaleźć, bo odwdzięcza się brakiem turystów, pięknymi mozaikami, i spokojnym, cichym wnętrzem.

022m020

022m019

022m010

022m012

022m016

022m017

022m018

022m015

Jak pewnie zauważyliście schematy zaczynają się powtarzać. Sinan i jego uczniowie osiągnęli chyba maksymalny level w budowie kopuł, minaretów, i na nich kończy się złoty okres w architekturze. Zatem i my nie będziemy pokazywać więcej meczetów. Za to zaczniemy przygotowania do kolejnego, ostatniego wpisu z Istanbulu.

3 komentarze

  1. Zdjęcia naprawdę fajne.Ten serial o Imperium Ottomańskie nazywa się” Wspaniałe stulecie “–bardzo śmieszne ,że wiesz o tym serialu !

  2. Hej Ania i Dominik,

    Gratuluje bloga, wpisy sa naprawde ciekawe, a zdjecia swietne! Zazdroszcze czasu spedzonego w Stambule! Ja bylam w maju doslownie na kilka godzin, wyskoczylam w czasie przesiadki i zdazylam zwiedzic tylko Hagia Sofia. Kibicuje Wam w dalszej podrozy, chetnie ugoszcze w San Francisco i sluze kontaktami w Chinach, jesli bedzie trzeba 🙂

    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *