Ephesus, Pamukkale, Azja

Docieramy do Selczuk, szukamy ruin Efezu, znajdujemy przez pomyłkę ruiny świątyni Artemidy. Podobno. Potwierdzić trudno, bo ostały się tylko dwie kolumny. Jedna z bocianim gniazdem. I nawet z bocianem. Widok boćka zawsze cieszy oko.

024a001

Ratujemy się taksówką, choć nie lubimy wielce korzystać z taksówek, i jesteśmy już w Efezie. Greckie ruiny nie kręcą mnie szaleńczo, ale nie możemy przegapić okazji, żeby zobaczyć miejsce, gdzie 2500lat temu żyli sobie ludzie pokroju Heraklita. Pantha Rhei, wieki mijają, Greków już tu nie ma, rzeki też nie ma, przez miasto ‘przepływają’ głównie skośnocy turyści.

024a004

024a002

024a003

024a005

024a006

024a007

024a008

024a014

024a017

024a013

024a012

024a015

024a018

Kolejny punkt naszej podróży to Pamukkale – wapienne tarasy. Okazuje się, że to również obowiązkowe miejsce do odwiedzenia każdej wycieczki azjatów. Wszycy już tu są. Decydujemy się ruszyć rano, żeby być pierwszym i mieć tarasy dla siebie, przynajmniej, marzymy sobie, przez jakąś godzinę. Tarasy są tylko jedne, a turystów dużo, i wielu z nich wpadło na ten sam pomysł co my.

024b001

024b002

024b005

To poniżej to prawdziwe, oryginalne tarasy, które są niedostępne dla zwiedzających.

024b006

Turcy postanowili zbudować obok ‘sztuczne’ tarasy do których pompują wodę, i tutaj ludziska mogą się przechadzać i obfotografowywać do woli.

024b003

024b004

024b020

Wejścia na teren są dwa. My idziemy od strony miasteczka, od dołu do góry. Większość odwiedzających idzie w przeciwnym kierunku. Im wyżej jesteśmy tym więcej gawiedzi. Docieramy na górę, dzień już w pełni, pełno też turystów.

024b007

024b008

024b017

Pamukkale to nie tylko tarasy, ale też ruiny miasta Hierapolis. Gorące, lecznicze (podobno) źródła i fajoszkowe wapienne tarasy, przyciągały ludzi już 2500lat temu. Albo i wcześniej. Pewnie nawet dinozaury się tutaj pluskały. Nic się nie zmieniło. No może teraz zamiast Greków, i Rzymian, i Dinozaurów, mamy turystyczno-narodowościowy mix odwiedziających to miejsce. Z przewagą Azjatów. Większość kończy wycieczkę na tarasach. I obowiązkowych słitfociach. Do samych ruin dociera mniej niż 10% turystów. No to chociąz ruiny mamy dla siebie.

024b010

024b009

024b011

024b013

024b012

024b014

024b015

024b016

024b019

024b021

Kolejny punkt azjatyckich wycieczek to Kapadokia. I my też tam dotrzemy, ale najpierw jedziemy do małego raju na Ziemi – do doliny Kabaku.

13 komentarze

    • nah – nie polecielismy. Balony droga zabawa, i wstać trzeba wcześnie rano, a i z dołu wszystko ładnie widać. 😀

  1. Akurat te strony bardzo miło mi się wspomina z czasów praktyki studenckiej. Właściwie trochę powtarzaliście “moją” trasę: Izmir, Selcuk/Efez, Pammukale i Kapadocja w planie- fajnie. Do Pamukkale (i Hierapolis:)) wróciłem ze 3 lata temu z Rodzinką – powiem Wam – nic się nie zmieniło – nadal super, za to Turcja wydała mi się dużo bardziej cywilizowana.
    Pozdrawiam

    • Nie wiem jaka była kiedyś, ale teraz Turcja jest bardzo cywilizowana. Do tego stopnia, że nawet taksiarze są cywilizowani, i pytani o dworzec, autobus, naprawdę pomogą. W sąsiednich krajach zwykle odpowiadają, że autobusy już nie jeżdzą, a dworzec przeniesiono za miasto, i koniecznie trzeba jechać taksówką. ^_^

    • Adaś, a ja pamiętam Twój powrót z praktyk 🙂 W Turcji się zakochałam, piękne krajobrazy, zupełnie inne od tego co do tej pory widziałam (nie widziałam zbyt wiele, ale już coś tam) pyszne jedzenie i bardzo czysto! Mam nadzieje, że i mi uda się tam kiedyś wrócić 🙂

  2. A ten powrót to już prawie zapomniałem :), ale rzeczywiście wyjątkowy był – mamy chyba nawet zdjęcie z Tobą, Konradem i “rekwizytami.
    Ja też na tą praktykę pojechałem ” z musu” (bo chciałem do Hiszpanii, ale nie było miejsca), a wróciłem zachwycony.
    A

  3. Ostatnie dwie foty rewelacyjne 😀 Byłam w Pamukkale wiele lat temu i wspominam to super fajnie, szczególnie że jeszcze nie było tam wtedy aż tylu turystów. Tak mi się jakoś ciepło zrobiło na sercu jak oglądam te Wasze zdjęcia :))

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *