Ateny Przystanek Europa

Back to Europe. Wracamy na chwilę do Polski. Na wesele, imprezy rodzinne, i po prostu odpocząć. Wracamy również dlatego, że podróżowanie przez kraje centralnej Azji (Stany Azji) jest dość problematyczne, a my się z problemami nie lubimy. Zatem przerwa. Lecimy do Polski. Najtańsze połączenie z Tehranu do Europy, jakie udało nam się znaleźć, to przez Ateny, z grecką niskobudżetową linią Aegean, a potem z naszym kochanym Ryanairem. Skoro przez stolicę Grecji, to czemuż by nie zatrzymać się na chwilę w tym miejscu? Na 24h, które mamy pomiędzy lotami.

Przedziwne to uczucie znów być w Starym Świecie. Na europejskiej ziemi. Mimo, iż Grecja to nie Polska, to wszystko wydaje się takie swojskie. Dobrze być w domu.

044b010

044a003

044b014

Mamy 24h, mamy zmianę warty pod parlamentem. Takiego wydarzenia nie moglibyśmy ominąć. Honorowe członkostwo w Ministerstwie Dziwnych Kroków zobowiązuje nas do obejrzenia, co też bracia grecy wyprawiają w tych swoich butach.

044a001

044b001

044b002

044a002

044b003

044b004

Jak Ateny to i zabytki. Jako, że Słońce grzeje niemiłosiernie też nad europejskim kontynentem, to skupiliśmy się na muzeach.

044b005

044b006

044b007

044a004

044a005

044a010

044a011

044a012

044a013

044a014

Ateny. Dużo się słyszy o problemach ekonomicznych, i o problemach z imigrantami. Zobaczyć na własne oczy, jakie piętno to odciska na stolicy-kolebce naszej cywilizacji, to przeżycie bezcenne. W okolicach najważniejszych zabytków, jest czysto i ładnie. Ale wystarczy zrobić kilka kroków dalej, w jedną z uliczek…

044a006

044a007

044a008

044a009

044a019

044b008

044b009

044b011

Całe dzielnice pokryte bazgrołami. Zdarzają się perełki w tej masie kałowego pseudo-grafiti.

044a016

044a017

044a018

044b013

Ale niestety kał przeważa. Plus ciemne twarze w bramach, młodzi imigranci w grupach kilkuosobowych, sprawia, że czuliśmy się nieswojo przechodząc ulicami Aten w środku dnia. Wieczorem bunkrowałbym się w domu. Nie będe po 24h stawiał śmiałych tez, ale wygląda mi to na upadłe miasto, w którym nie chciałbym mieszkać. Miejsce, które ma piękną przeszłość, ale teraźniejszość i przyszłość rysuje się w ciemnych barwach.

Na pocieszenie jest greckie wino i Mythos. Po okresie abstynencji w Iranie, dobrze znów poczuć smak alkoholowych trunków. Wszak to też osiągnięcie naszej cywilizacji. Pijemy, bo lubimy.

044b017

Ryanair dolatuje nas do Polski. Nie będziemy was zanudzać tym co wydarzyło się na naszej ziemi. Wesela, spotkania rodzinne, jeżdzenie z miejsca na miejsce i niewiele odpoczynku z tego wyszło. Nie martwimy się tym zbytnio, bo jeszcze tu wrócimy, nie?

Jak pisałem wcześniej ominiemy Stany Azji, i skoczymy dalej na wschód. Wznowimy naszą przygodę w, podobno, najtrudniejszym do podróżowania kraju Świata. Przekonacie się już w kolejnym wpisie. Skaczemy do Indii, do Delhi.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *