Agra Trup, Grób i Cud

Agra to Taj Mahal. Nie ma co ukrywać – przyjeżdza się tu tylko dla jednego z cudów świata. Taj Mahal. Dużo ludzi ‘załatwia’ sprawę kilkugodzinną wizytą. My robimy przystanek w Agrze. Dla porannego światła. Dla uniknięcia tłumów. Idziemy.

046a030

Unikanie tłumów przy Taj Mahal. Dobry żart. Pobudka o 5 przed świtem, przebieżka do kas biletowych. A tam już czeka na nas kolejka. Dostajemy w końcu bilety. Darmowy minibusik (o dziwo!) zawozi nas pod bramę, a tam już kolejna Kolejka. Tym razem przez duże K. Grzecznie czekamy. Za dużo chętnych by zobaczyć Taj. Na prywatne zwiedzanie nie ma co liczyć, teraz już to wiemy. Szykujemy łokcie na przeciskanie się. Z ciekawostek: Wiele zabytków w Indiach jest czynnych od świtu do nocy. Godzinny otwarcia są codziennie aktualizowane. Koniec ciekawostki. Wchodzimy na teren ogrodów.

046a007

Już widać. Widzicie? Piekielne rusztowanie! Moja teoria znów się potwierdza. Rusztowania, w dzisiejszym świecie, są zawsze, ale to zawsze, na największych zabytkach. O dziwo prawie nigdy nikogo nie ma na tych rusztowaniach. Przypadek? A może Turysta nie może mieć tak dobrego foto, jak jest w albumach, folderach reklamowych, pocztówkach…

046a008

Tłumy, rusztowania, niewyspanie. Można by narzekać. Ale stojąc naprzeciw Taj Mahala, nie ma się czasu na nic innego poza podziwianiem. Taj Mahal jest wybitnie piękny.

046b001

046a011

046a012

046a013

Minut kilkanaście zajmuje odnalezienie swojej szczęki wsród stosu opadłych szczęk wszystkich ludzi stojących naookoło. Ze szczęką można na spokojnie zająć sie zwiedzaniem Taja.

046a015

046a016

046b002

046a018

046a017

046a020

046a021

046a022

046a023

Taj Mahal, jak wiecie, bądź nie wiecie, to grobowiec. Zbudowany w latach 1632 – 1654, przez mogolskiego cesarza dla jego trzeciej, ale najbardziej ukochanej, żony. Zmarła w wieku 38lat, przy porodzie 14 dziecka! Podczas, gdy w Indiach budowano sobie spokojnie to mauzoleum, w naszej Europie trwała wojna Trzydziestoletnia, handelowano cebulkami tulipanów, podbijano Nowe Światy, zaliczyliśmy powstania Kozaków, publikacje Galileusza, czy wysyłanie misjonarzy na Goa. Nikt nie miał czasu i kasy na zabawę w Boba Budowniczego na taką skalę. Zwłaszcza na budowę grobów. U nas to raczej świątynie i uniwersytety budowali.

W środku dwa nagrobki. Cesarzowa i dostawiony obok, choć większy rozmiarem, Cesarz. Wszystko bardzo piękne. Nie przez przypadek mówi się o tym marmurowym cudzie, że to szczyt architektury władców Mogolskich w Indiach.

046a025

046a026

Robi się tłoczno.

046a028

Po zwiedzeniu Taja, możnaby właściwie wyjechać z Agry. Mamy jednak cały dzień. Jedziemy zwiedzić Czerwony Fort (nie mylić z fortem w Delhi) i jeszcze jedno mauzoleum (Wielkiego Wezyra), które, podobno, było wzorem przed budową Taj Mahal.

046a032

046b005

046b007

046a035

046a037

046a038

046b006

046a041

Z fortu mamy świetny widok na… nie zgadniecie na co…

046a040

046a042

A tu już mauzoleum wezyra.

046a043

046a044

046b008

046b009

046a047

046a048

046a049

Nasz pociąg jest nocnym pociągiem, więc mamy jeszcze trochę czasu. Jedziemy na drugą stronę rzeki. Podziwiać… nie zgadniecie który budynek…

046a050

046b010

Taj Mahal! Zaskoczeni? Ale z wypasem. Wypasem kóz.

046a051

046a053

Koniec. Żegnamy kosmiczną budowlę Taja, wracamy na Ziemię. Pakowanie, prysznic, i znów na dworzec. Kolejny pociąg zabierze nas w dalszą podróż. Dalej na wschód. Do Kadżuracho. Kolejny odcinek naszej wyprawy będzie tylko dla dorosłych.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *