Darjeeling Pociąg do Himalajów

Jej, jej, jej! Darjeeling! (wym. Dardżeling). Wes Anderson dotarł tutaj ze swoim pociągiem (link), to i my, wierni fani musieliśmy dotrzeć. Choć jak się okazuje, filmowy pociąg nigdy nie dojechał do tego miasta. Darjeeling, założone w połowie XIXw. osiedle na wysokości 2040m, jako sanatorium, i militarna jednostka dla 10tys. ludzi. Plus eksperymentalna plantacja chińskiej herbaty. Brytyjczyków dziś już nie ma. Jest typowe dla tego rejonu Świata wariactwo, dużo ludzi (130tys. ludzi),  herbata przetrwała próbę czasu. Góry też przetrwały. Zacznijmy od samego miasteczka.

050b009

050a018

050a033

050a034

050a035

050a019

050a020

050a021

050a022

Tak sobie myślę, bez empirycznego potwierdzenia, że Darjeeling to mało popularne miejsce wśród polskich turystów. Słyszał kto z was o nim? Natomiast całkiem popularne wśród brytyjskich. Głównie dla koleji… kolei…koleii… transportu szynowego! Oni mają bzika na punkcie pociągów, a tutaj jeździ historyczna, górska, węglowa, juneskowa i ufff… wąskotorowa kolejka: 78km torów, z 100m do 2040m nad poz. morza. Tak było kiedyś za czasów brytyjskich. Zygzakowa wspinaczka z górskimi pejzażami, przez herbaciane, tropikalne pola, i środkiem wszystkich tutejszych miejscowości. Niestety, tak było. Dzisiaj tzw. Toy Train jeździ już tylko 8km, ustąpił asfaltowi i samochodom. Lokomotywy się rozpadają, tory niereperowane stają się nieprzejezdne z czasem. Ostatni odcinek 8km wkrótce pewnie też zniknie z mapy.

050b008

050a023

050a024

050a025

050a026

050b007

050a029

050a030

050a031

Kolejka zaliczona. India is Great!

050a027

050a032

Punkt kolejny odwiedzin w Darjeeling. Plantacja herbaty. Brytyjczcy przywieźli herbatę z Chin. Przyjęła się. Klimat sprzyja. Dzisiaj Darjeeling jest uznawana za jedną z najlepszych herbat Świata. Plantacji jest dużo. My odwiedzimy tylko Happy Valley – położona na wzgórzu, praktycznie w mieście, łatwo dostępna dla odwedziających. Idziemy.

050a010

050a011

050a012

050a013

050b006

050a014

050a015

050a016

050a017

Safety first Indian Style. Bezpieczeństwo ponad wszystko. Tutaj dbają o nas buddyjski Budda, hinduski Ganesza, europejska Apteczka.

050a009

Trzecia, czy Czwarta nad ranem. Kolejne Sumo w naszym życiu, dowozi nas na Tiger Hill. Mamy szczęście. Wieczorne modlitwy do Sziwy, coby unicestwiła chmury pomogły. Mamy czyste niebo. Razem z setką, a może dwoma zapaleńców czekamy na świt, a właściwie to jeszcze przedświt, który oświetli szczyty Himalajów. Przed wami Kanczendżonga – 8586m – trzeci na Świecie (po Evereście i K2) ośmotysięcznik. Wbija w fotel, jak ktoś siedzi, rzuca na kolana (stojących), powoduje opad szczęki (u wszystkich). Kanczendżonga.

050a001

050a002

Kanczendżonga i Darjeeling.

050a003

050a004

Tłumy oglądaczy.

050b004

050a005

5cm patrząc od lewej, niewielki jasny punkt to nie kto inny, jak szczyt, zwany Everestem.

050a007

050a006

Who? Who we are?

050a036

050b003

050b010

050b005

Koniec. Jeśli wybieracie się do Indii, to olejcie inne miejsca. Jedźcie do Darjeeling i w rejon Siedmiu Sióstr. Piękne widoki, mniej tłoczno niż w innych rejonach, przyjazny klimat. I Himalaje. Ach, Himalaje. Widok wyrastających ponad chmury szczytów, zawsze zapiera dech w piersiach. Highly recommended.

My jedziemy dalej. wypychamy nasz ‘wózek’ z Indii. Jedziemy do Nepalu. Howgh.

4 komentarze

  1. Ciekawe miejsca znowu coś więcej wiem.Zdjęcia boskie a tłum znacznie większy niż przy fotografowaniu Rock Kilt na Isle of Skye. Toś się Dominik nagimnastykował byśmy teraz oglądali takie zdjęcia.

    • Gymnastyki dużo nie było, większy problem było wczesne wstawanie. Jak widać później trzeba było odespać w dzień. ^_^

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *