Kathmandu Przystanek przed Himalajami

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce Guliwer dotarł do krainy małych ludzików. A na poważnie to datarliśmy do Nepalu, a właściwie do stolicy – Katmandu.

051b006

Nie było łatwo. Przeprawa z Darjeeling do granicy, i poźniejsza podróż z miasteczka granicznego do stolicy, to najbardziej ‘przerąbany’ odcinek naszej wycieczki. Jak do tej pory. W Nepalu kryzys konstytucyjno-paliwowy. Indie wstrzymały dostawy ropy, a mały sąsiad importował 100% paliwa z Indii właśnie. Dodatkowo protesty mniejszości, przy granicy, na terenach przez które mamy jechać, sprawiło, że autobusy jadą w konwoju, nocą, i pod obstawą wojska. Jak w filmie! Całe szczęście obyło się bez większych strat. Raz tylko kamień huknął tuż koło naszego okna. Protestanci nie mają za dużej siły przebicia. Udało się dotrzeć do celu.

Katmandu – stolica Nepalu, położona na wysokości 1400m, 2.5mln ludzi, duży, typowo azjatycko chaotyczny ruch samochodowy, pełne kurzu i smogu. Niezbyt zachęcający opis. Katmandu to też stare miasto, pełne buddyjskich i hinduskich, przenikających się nawzajem świątyń. Katmandu to turystyczna baza wypadowa w Himalaje. Lepiej? Po przeludnionych Indiach, pełnych brudu, Nepal jest bardzo OK. Ludzi znacznie mniej, śmieci czasem się zdarzają, ale generalnie jest czysto. Sklepikarze rano zamiatają, sprzątają swoje podwórko. Przyjemnie. Nepal, żyje z turystów. Dzielnica Tamel, jest zdominowna przez turystykę. Są restauracje, hotele, agencje turystyczne, sklepiki ze sprzętem wspinaczkowym i pamiątkami. Tamel to dzielnica, gdzie turysta może sobie spokojnie spacerować, zbytnio nie nękany na ulicy. Może zjeść europejskie jedzenie, napić się piwa, lub dwa. bo do hotelu ma maksymalnie 500metrów. Wreszcie Katmandu to miasto, które pod koniec kwietnia 2015 nawiedziło potężne trzęsienie ziemi, co zobaczycie na zdjęciach. Nepalczycy to jednak twardzi ludzie. Zaciskają zęby, i stopniowo odbudowują swoją stolicę.

Zdjęć wyszło sporo – rozbijemy wpis na 2 części. W pierwszej zabierzemy was na historyczny, pełen świątyń plac Durbar, oraz na wzgórze do świątyni małp, o łatwej do zapamiętania nazwie: Swayambhunath. Czyli po staremu – dajemy na początek przystawki, przed głównym daniem. Zacznijmy od placu Durbar. Wielu turystów uważa to miejsca za magiczne, z ‘klimatem’. Mimo wielu zniszczeń, kilku świątyń zrównanych z ziemią, muszę przyznać, że ma w sobie coś. Chciałoby się tu być w dawnych czasach, gdy w świątyniach odbywały się modlitwy, rytuały. Chciałoby się zobaczyć wszystke te budowle w pełnej krasie, bez rusztowań i stert kamieni.

051p015

051p001

051p002

051b005

051p003

051p004

051p005

Riksze tutaj są bardziej atrakcją turystyczną, niż środkiem transportu, a panie nie noszą sari, a swoje wdzianka kolorowe, co nie wiem jak się nazywają, ale są ładne.

051p006

051p008

Gołębie można karmić. Można nawet kupić karmę na miejscu.

051p009

051p010

051p011

051p012

051p013

051p014

051a026

051a027

051p007

Jeśli Durbar nie zrobił na was wrażenia to dajcie szanse buddyjskiej świątyni Swayambhunath. Położona na wzgórzu, ma pełno małp, wielką stupę, i jest jednym z najświętszych miejsc buddyjskich.

051s003

Na wzgórzu, czyli niezmiernie duża ilość schodów do przejścia. Całe szczęście ten marsz urozmaicony jest widokiem posągów przepięknych, i gangami małp, żebrających o jedzenie.

051s004

051b002

Jak już człowiek pokona te stopnie to można sobie podziwiać panoramę doliny Katmandu. Najlepiej o zachodzie Słońca.

051s001

<img class="aligncenter size-full wp-image-29463" src="http://compartment4041.com/wp-content/uploads/2015/12/051s002-1 click for more info.jpg” alt=”051s002″ width=”1200″ height=”802″ srcset=”http://compartment4041.com/wp-content/uploads/2015/12/051s002-1.jpg 1200w, http://compartment4041.com/wp-content/uploads/2015/12/051s002-1-600×400.jpg 600w, http://compartment4041.com/wp-content/uploads/2015/12/051s002-1-900×602.jpg 900w, http://compartment4041.com/wp-content/uploads/2015/12/051s002-1-768×513.jpg 768w” sizes=”(max-width: 1200px) 100vw, 1200px” />

051b003

Kręciołki buddyjskie. Kręcimy zawsze zgodnie z zegarem. Stupę obchodzimy też w tym kierunku.

051s005

051s008

051s007

051s009

Świątynia jest dobrym miejscem na obserwowanie stworzeń. I tak poniżej: Japonka modelka i Małpa dowcipniś.

051s010

051s011

Niedowidząca Chinka.

051s016

No i małpy. Wszak to małpia świątynia.

051s012

051s013

051s017

051s018

051s014

051s015

051b004

051s006

Nie zanudzeni? Mam nadzieję, bo w kolejnym odcinku też będą święte miejsca, ale będzie też prawdziwe, uliczne Katmandu. Bez upiększania, fotoszopa i owijania w bawełnę.

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *