Malaysia Back to the Future

Napakowany niskobudżetowymi turystami samolot AisAsia dolatuje nas do Kuala Lumpur – stolicy Malezji. Porządne lotnisko, bus do centrum, poprawny ruch uliczny, czysto na ulicach- sprawnie, poprawnie, szybko – witamy na nowo w cywilizowanym kraju. Po pobycie w Indiach i Nepalu, czujemy się jak bohaterowie filmu Powrót do Przyszłości. Docieramy do hostelu, odsypiamy i idziemy nacieszyć się tym nowo odkrytym cywilizowanym Światem. Taka duszno-skośnooka cywilizacja to będzie, ale zawsze cywilizacja.

Malezja to mieszkanka rasowo-kulturowa. Najliczniejszą grupę etniczną stanowią Malajowie, duży odestek stanowią Chińczycy i Hindusi. Podobno mieszkają sobie obok siebie bez zgrzytów. Przez 3 dni pobytu ciężko zorientować się w sytuacji, więc nie drążymy tematu. Jak mieszanka rasowa to i odbija się to na kuchni. Można zjeść jedzenie chińskie, malezyjskie, hinduskie, tajskie, i pewnie wiele innych… i to najlepiej z knajpek/stoisk ulicznych. Tanio, pożywnie i smacznie. A gdzie takich knajpek szukać? Piszą, że w China Town, gdzie prócz jedzenie, kupić można przeróżne rzeczy straganowe, takie np. oryginalne podróbki Rolex made in china.

059a004

059a011

059a003

059a006

059a001

059a002

059x001

059a012

Jak wiecie blog ma opóźnienia. W Malezji byliśmy przed Świętami, stąd i choinki, bałwanki, mikołaje i przedświąteczno-zakupowy nastrój. To wszystko w 30 stopniowym saunowym upale.

059a013

059b001

Pocieszne, małe malezyjki ubierają zawsze chusty na głowy. Dość ciekawe jak ten muzłumański nakaz się przez wieki wypaczył. W arabskich krajach to czarne, proste burki, a tutaj, w Malezji, podobnie jak w Turcji, czy w Iranie, to prawdziwa rewia mody.

059b003

059a024

Trafiliśmy na stoiska z Durianem. Owoc, o którym krążą legendy, że to niby nie wolno go wozić w autobusach i pociągach, bo tak potwornie cuchnie, i że niby smak nieba w gębie. Okazuje się rozczarowaniem. Wcale nie śmierdzi, a smak nie powala z nóg. Jedynie wygląda ładnie.

059a036

059a037

My zdecydowaliśmy się na lody durianowe.

059a032

059a035

Fantastycza jest metamorfoza, jaką każdego dnia przechodzi China Town. Za dnia knajpki trzeba szukać pomiędzy straganami, ale wieczorem, sklepikarze się zwijają, a do życia budzą się restauratorzy. Ulice należą już tylko do głodnych stworzeń nocnych, i dziesiątek kuchni, pieczących, gotujących, smażących. Cudny obraz.

059a034

059a033

Nasze ulubione stanowisko. Pod neonem Bee Cheng Hiang. Jedzenie ponabijane na patyczki, gotowe do grillowania. Wybieramy, co chcemy i po paru minutach dostajemy na stół, z miską ryżu. Każdy patyczek ma pomalowaną końcówkę. Każdy kolor to inna cena. Na koniec podliczają patyczki i mamy rachunek. Wszystko sprawnie i smacznie.

059a021

059a023

059a022

KL nie ma klasycznego podziemnego metra. Ma natomiast naziemne kolejki, które całkiem ładnie się prezentują na fotkach. W centrum ma też autobusy (Purple Line), którymi jeździ się na friko.

059a025

Poziom rozwoju, po tych kilku dniach pobytu określiłbym na zbliżony do naszego kraju. Z ciekawości sprawdziłem PKB na mieszkańca i nasze kraje są tuż obok siebie (wg wiki). Widać szybkie zmiany, widać żurawie ciągnące do góry kolejne wieżowce. Na ulichach nowe auta, ale i pełno gruchotów. Jak i u nas.  No i chaos banerowo-reklamowy. Jak i nad Wisłą.

059b006

059a008

059a005

Zabytków w KL nie ma za dużo. Stare budownictwo praktycznie nie istnieje, zachowało się fragmentarycznie kilka uliczek, stare świątynie. Kolejno: hinduska, chińska i islamska.

059b005

059b004

059a009

Nie o zabytki jednak w tym mieście chodzi. A o co? O objadanie się i o zakupowe szaleństwo. Centra handlowe są napakowanie i restauracjami i sklepami. Tutaj osobne piętra są tylko z jadłodajniami, a każda szanująca się marka ubraniowa musi mieć tu swój sklep. Dużo dużych centrów handlowych.

059a028

059a030

059a031

Hipsterzy Malasian Style. A może Raperzy? Nie rozróżniam.

059a026

Co temu kurczakowi leci z kupra?

059a018

059a017

059a020

059a019

Jak cywilizacja to i kino! Hollywood, Bollywood, Hongkongwood, czy też Kyotowood. Każde kino tu znajdziemy. Bez dabingów, na porządnej sali kinowej, w porządnym multipleksie. Yey. Radują się nasze oczy i serca kinomaniaków.

059a016

059a015

059a014

Największą perełką KL są charakterystyczne wieże Petronasu. Zbudowane w latach 1992-98, 452m wieże, przez 6 lat cieszyły się mianem najwyższej budowli naszego Świata. Trzeba przyznać, że robią wrażenie. Wszystkie wieżowce naokoło, które w normalnych okolicznościach byłyby dużymi budynkami, przy Petronas Towers wydają się maleńkie.

059b012

059b009

059v001

Wjeżdzamy na KL Tower. To ta wieża, co wygląda jak maczuga.

059a027

Bilet jest drogi, i choć zapewnia panoramę 360stopni, to same Petronas Towers prezentują się dość kiepsko z tego kąta.

059c010

059c008

059c007

Trochę szkoda tej kasy, ale na pocieszenie możemy poogląda sobie fotograficzną sesję ślubną w tradycyjnych strojach. Tak się nam zdaję.

059c015

059c013

Wyjechać z KL bez porządnego zdjęcia wież Petronas to byłby grzech. Chłopak z hostelu, zdradza nam, że SkyBar w hotelu Traders daje dużo bardziej pocztówkowe foto. Wstęp za free, trzeba tylko zając sobie wcześnie stolik i czywiście kupić drinka. Skybar to i ceny oczywiście wysokie, ale jest promocja na piwo. Bierzemy po kuflu. Sączymy, sączymy. Czas płynie. Czekamy na światło.

059v004

Między wieżami centrum handlowe Suria, z gigantyczną choinką.

059v005

Zapada noc. Za dużo chmur na światło zachodzącego Słońca, ale i tak jest ładnie.

059v011

059v012

059v013

059v014

I na koniec zdjęcia bohaterów, papugujących to co robią miejscowi pod wieżą KL Tower. Znaczy się foto z papugami robimy sobie.

059c005

059c003

I to już koniec krótkiego pobytu w Malezji. Mieliśmy jechać dalej w stronę krajów Azji, ale zmianimy plany. Potrzebujemy na Święta i Nowy Rok w jakieś bardziej ‘europejskie’ strony jechać. Namiastką tego wydaje się być Australia. Będzie kolejny tani lot, będzie kolejna tania linia lotnicza. Kangury już do was lecimy!

4 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *