Mordor Jeszcze Dalej na Południe

Przemieszczamy się. Stąd też mój dylemat. Każdy kolejny wpis miał nazwę miejsca-bazy, którego dotyczyły zdjęcia. A tutaj? Jeden wpis, setki kilometrów, różne lokalizacje. Nie ma lekko, mówię wam. Zanim dopiszę ten wpis do końca to może wymyślę jakiś tytuł. Tymczasem kilometry się nabijają na liczniku. Mazda charka i płacze, czarny dym jej z tyłka leci, …

Christchurch Mordor Plus Mazda

Dotarliśmy do krainy Kiwi i Mordoru! Nowa Zelandia wita nas ostrym deszczem, wiatrem, i temperaturą w okolicach 10stopni. W środku tutejszego lata. Po pobycie w słonecznej, gorącej Australii to szok dla plażowiczów, jakimi się ostatnio staliśmy. Nie ma jednak co narzekać, nie przyjechaliśmy tutaj by się wygrzewać w Słońcu. Konkretniej to dotarliśmy do Christchurch, największego …

Mapa 11: Terra Australis

Wyprawa latem do Australii to chyba nie był nasz najlepszy pomysł. Jest gorąco, jest szczyt sezonu. Centrum i północ kontynentu odpadają z listy, bo jest tam za gorąco jak na nasze możliwości, i za dużo lata much, a z muchami to my się wyjątkowo nie lubimy. Pozostaje nam zwiedzać wybrzeża. Na zachodnim tylko Perth, trochę …

Melbourne Apostołowie, Płomienie i Koniec Australii

Wypożyczamy auto na jeden dzień i prujemy w stronę drogi, która się zowie Great Ocean Road. Drogi, o które piszą w przewodnikach, że to punkt obowiązkowy. Że piękna, urokliwa, i cudnie się jedzie. I że każdy fan czterech kółek z zachwytu nie wyjdzie przez dni kilka. A jakby tego było mało to jest to droga …

Melbourne Polaczkowo Małe

Melbourne Świąteczne. Docieramy tuż przed Wigilią. Wypada Święta spędzić w klimacie, choć trochę dającym namiastkę polskich świąt. Będąc jeszcze w Sydney robimy gorączkowe poszukiwania na couchsurfingu. Czy w Melbourne są jacyś Polacy, którzy przygarnęliby nas na Święta? Okazuje się, że tak! Natalia zaprasza nas do siebie. Jesteśmy uratowani! Jest prawdziwa sztuczna choinka, z nieprawdziwą palmą …

Sydney Most, Opera i Kosmopolityka

Jej, jej, jej… jesteśmy w Sydney. Nie mogło być inaczej. Pierwsze co człowiek robi, to biegnie do portu, obejrzeć most i operę. Biegniemy i my. Ikona kraju Kangurów wygląda super. Mogłaby być większa, bo taka się zdaje na zdjęciach i filmach, ale być może, że ten olbrzymi wycieczkowiec zaburza postrzeganie proporcji. W Australii sezon wakacyjny. …

Brisbane -> Sydney Morza i Silnika Szum

Oto nasza ‘rakieta’ na najbliższe kilka dni. Odbieramy w Brisbane kampera z firmy JUCY, i będziemy relokować go do Sydney. Jeśli nie słyszeliście o relokacja, to śpieszę z wyjaśnieniem. Ludzie wypożyczają auta masowo w puncie A i jadą do punktu B, a nikt nie chce jechać z B do A. Trzeba wtedy odwieźć te auta …

Brisbane Plaże, Wieżowce i Spokojny Byt

Przejażdżek ciąg dalszy. Jadąc wzdłuż morza na południe następnym miastem za Brisbane, jest Gold Coast. Wdrapaliśmy się na jeden z wieżowców, bo by uchwycić skalę tego miasta trzeba spojrzeć z góry. I nie o wieżowce przy plaży tu chodzi, ale o samą plażę. Piaszczystą, długą na 70km plażę. Co za widok! Gdzie tu się rozbić …

Brisbane Koala, Kangur i inne przyrody

Docieramy do Brisbane. Samolotem, bo, jak wiecie, znów nam z relokacją kampera nie wyszło. W Brisbane opiekują się nami Grażyna i Roman. Zapewniają dach nad głową, wyrko, ciepłą strawę i jeszcze nas wożą tu i ówdzie, pokazując miasto i okolice. Żyć, nie umierać! Czas nam płynie szybko i przyjemnie na tych wycieczkach, z których zebrało …