Queenstown Wybrzuszenia w Skorupie Ziemskiej

Krasnali niestety nie spotkaliśmy. Co wydaje się dość dziwne, bo przecież gór wielkich jest tu pełno. Elfów też ciężko napotkać, ale to akurat nie dziwi, bo brytole wycięli w pień tutejsze lasy, robiąc miejsce dla owiec. Mało to pasuje do opowieści fantasy, tego Tolkien nie przewidział. Jak miałem 13 lat to uwielbiałem Władcę Pierścieni. Jak się jednak pojmie, że Świat nie jest czarno-biały to Tolkien i jego następcy (większość pisarzy fantasy) wydają się wielce naiwni w tym swoim snuciu opowieści. Mordor bee, Gondor jeee. A gdzie codzienna szarość? Czemu to ork nie może być tym dobrym? Czemu nie może wstąpić do Zakonu Jezuitów Mordorskich i nieść pomoc biednym zagubionym hobbitom? Poprowadzić ich do Mordoru za rączkę. Czemu Drzewiec nie mógłby zostać mięsożercom i nie ugotować zupy z naszych małych hobbitów, po ich spotkaniu? Czemu tym hobbitom ma się wszystko udawać?

071a003

071a004

071a005

Droga prowadzi nas do Queenstown. Okazuje się, że to turystyczność Milford Sound przy poziomie turystyczności Queenstown jest jak 0 przy 1. Queenstwon jest dużo większe i napakowane turystami pod sam kurek. Można tu zjeść, można znaleźć nocleg. No i oczywiście można dużo wydać na różne sporty ekstremalne. Nowa Zelandia to mekka ryzykownych sportów, a Queenstown to centrum tejże mekki. A tak niewinnie wygląda z daleka. Takie tam miasteczko w górach nad jeziorkiem. Oaza spokoju z kilku kilometrów.

071a006

Kolejka górska głównie wozi rowerzystów, którym nie chce się wnosić rowerów na szczyt, a potem prują na złamanie karku w dół. Kolejka wozi też i takich jak my – leniuchów, którzy chcą sobie pooglądać góry z góry.

071a007

071a008

071a009

071a010

Jednym z dziwniejszych sportów (o ile to sport) jest speed rafting, czy jakkolwiek się to nazywa. Pakuje się ludzi na łódkę o potężnym silniku i pędzi między skalnymi ścianami.

071b009

071a033

071a034

071a035

Dla ludzi, którzy mają już w pełni ukształtowane płaty czołowe w mózgach, i nie chcą ryzykować życia, Queenstown oferuje relaksacyjne atrakcje. Spokojną przepłynkę promem po jeziorze.

071a011

071b001

071b004

071b003

071a012

071a013

071a014

071a015

071a016

Rzuca tym naszym promem. Wiatr wieje dość znaczny. Okazuje się, że i na promie można poczuć adrenalinę. Albo wymiociny. Albo jedno i drugie. My trzymamy się dzielnie – z uśmiechem na ustach.

071a017

Dla widoków warto było pakować się na tą łajbę.

071a018

071a020

071a021

071a023

071a025

Z kolekcji ‘Słupkowej’.

071b005

071b006

Droga z Queenstown do Glenorchy (NZ) to podobno jedna z najładniejszych tras samochodowych na Świecie. Sami oceńcie czy ładna.

071a026

071a028

Nowozelandzkie Glenorchy – dupa Świata pośród ładnych gór. To podobnie jak oryginalne Glenorchy ze Szkocji.

071b007

Ostatnie foto tego dnia, a potem lunął deszcz. Chowamy się w aucie.

071a029

Rozpadało się na dobre. Chmury ciężkie zawisły nisko nad ziemią. W Nowej Zelandii pogoda nie trzyma się za długo. To i my nie trzymamy się jednego miejsca i ruszamy dalej w drogę.

071a030

071a031

071b010

Przed nami Wanaka, i najsłynniejsze wśród fotografów drzewo, które dorobiło się własnego hasztaga na instagramie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *