Tongariro Spacer pod okiem Saurona

Góra Egmont jest już tylko ledwie widoczna na horyzoncie. O tam po lewej mały stożek. Dojeżdzamy do Parku Narodowego. Niezwykłe kreatywni Brytyjczycy pierwszy park narodowy na terenie Nowej Zelandii, nazwali twórczo: Park Narodowy.

076a001

Najkrótsza trasa z Góry Egmont do Parku to trasa tzw. Autostradą Zaginionego Świata. Powinna pozostać zaginioną ta autstrada. W górę, w dół, w lewo, w prawo. I tak przez 2-3godziny. Jedyny kawałek prostej drogi to szutrowa droga, pełna kurzących farmerskich pick-up-ów. To chyba jedyna droga, po pokonaniu której głowy nas nawalały, i jedyna, która stanowczo odradzamy. Lepiej sobie zrobić objazd autostradą wzdłuż wybrzeża.

Nazgule złej pogody dopadają nas i tutaj. Pierwszy dzień naszego pobytu leje jak z cebra. Świata nie widać, i musimy siedzieć w lobby naszego kampingu. Drugi dzień budzik dzwoni o 6, czy 6:30. Padać nie pada, to dobrze. Mgła, że kampera obok nie widać. To źle. Wracamy do spania. 7:40, przecieramy szybę. Mgła zeszła, a może nigdy jej nie było. Może to tylko szyba zaparowała? Biegniemy na busa, który rusza o 8 pod wejście na szlak Tongariro Crossing.

076b001

Rzeźkie powietrze, idzie się dobrze. Góro Przeznaczenia przybywamy!

076b002

076a002

076b003

Oto i ona – Góra Przeznaczenia! Golum zakłada kąpielówki i czepek, wciskamy mu pierścień w dłoń. Gotowy do skoku w lawę. Powodzenia brachu!

076a003

Ania i Góra Przeznaczenia. Ewakuujemy się zanim Sauron się zorientuje, że pod osłoną mgły zniszczyliśmy mu Jedyny Pierścień.

076a004

Golum chyba postanowił popływać dłużej. My spadamy, bo mgli się coraz bardziej.

076a005

076a006

076a007

076a008

076a009

Siuski Saurona.

076a010

076a011

076a012

076a013

076a014

076a015

076a016

Kilometr któryśtam. Przebijamy się na drugą stronę góry. Teraz już tylko w dół.

076b004

076a018

076a019

076b005

W dół, w dół i w dół… i w dół… Rozum mówi ‘OK’, kolana mówią ‘Auć’.

076a020

076a021

076a022

Krzaki stopniowo zaczynają sięgać do kolan, potem do pasa, a potem ustępują drzewkom, aż 20km, i jakieś 6h, od wyruszenia docieramy do parkingu, z którego odbierze nas busik z powrotem na nasz kamping.

076b006

076b007

Sukces! Wyimaginowany Pierścień Przeznaczenia unicestwiony w Górze Przeznaczenia. Wszechświat uratowany. Straty w ludziach i hobbitach: 0. Straty w Wyimaginowanych Gullumach: 1. Tongariro Alpine Crossing to nasz ostatni górski wypad w Nowej Zelandii. Żegnamy górki, jedziemy na zasłużony odpoczynek do pagórków Hobbitonu.

Jeden Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *