Kings Canyon Misiowe bliskie spotkanie 3 stopnia

Kilkadziesiąt zakrętasów i jesteśmy w parku Kings Canyon. Z racji swojego przylegania do parku Sequia, nie da się inaczej do niego dostać niż przejeżdzając przez park z mamutowcami. Stąd też nie ma tu charakterystycznych bramek ze strażnikami parkowymi, a jedynie mała tablica przy drodze, którą nieomal przeoczyliśmy. Kilkaset zakrętasów w dół. Roślinnośc po tej stronie …

Sequioa W krainie borostworów

Bye, bye Los Angeles. Witajcie znów szerokie amerykańskie drogi. Nasz drugi pobyt w LA ograniczamy do oddania i wypożyczenia kolejnego auta i ruszamy dalej. Trasa do San Francisco, nie mogło być inaczej, prowadzić nas będzie przez kolejne parki narodowe. Pożegnanie z Los Angeles to zarazem nasze pożegnanie z pustynnym krajobrazem. Kierujemy się na północ, a …

Mapa 16A: Pustynno-skaliste USA

Mapa 16a. Pierwsza z Ameryki Północnej. Jak pamiętacie w ostatnim epizodzie, tj. mapie 15, dolecieliśmy do Los Angeles. Całkiem bez planu, bo Japonia i Korea nie dały nam wiele czasu na planowanie dalszej podróży. Trzeba nam było plan szybko stworzyć, bo ‘życie’, a zwłaszcza noclegi w Mieście Aniołów, a i wszędzie w USA, do najtańszych …

Las Vegas Małpi Gaj na Pustyni

Nasza droga do Las Vegas prowadzi tuż obok osławionej trasy 66. W dzisiejszych Stanach, sześćdziesiątka szóstka została zastąpiona przez dwu+ pasmowe autostrady Interstate. Sama trasa, która jako pierwsza łączyła wschód z zachodem, Chicago z Los Angeles, wypromowana w mediach, jest dzisiaj postrzegana w sposób bardzo nostalgiczny, wręcz romantyczny przez mieszkańców USA. Zahaczamy o miasteczko Seligman, …

Grand Canyon Desert Grande Finale

Hurra! Oto wjeżdzamy do Wielkiego Kanionu. Nasz wielki finał pustynnych wojaży po USA. Właściwie to wjeżdżamy na teren parku narodowego o nazwie ‘Grand Canyon’, a nie do samego kanionu, co byłoby dość trudne. Mamy trochę szczęścia, a może uzbieraliśmy dość dobrej karmy. Kto to wie. W każdym razie do parku można wjechać od południa, na …

Antylope Canyon Marsjańskie Podróże

Miasteczko Page to prawdziwa metropolia na tym pustkowiu. Pierwsze co się jednak rzuca w oczy to wysokie kominy tutejszej elektrowni węglowej. 2250 megawatów mocy, i 3 największy w Stanach emitent CO2, które przy panującym tutaj, suchym, bezwietrznym klimacie, zawisa żółto-brązowym smogiem nad miastem. Page to również atrakcyjne turystycznie miejsce dla amerykanów, którzy mogą odpoczywać i …

Monument Valley Pocztówkowy Dziki Zachód

Brum, brum , brum, opuszczamy Utah, i jesteśmy w Arizonie. Tak właściwie to jesteśmy na terenie rezerwatu indian Navajo (Nawaho), największego w całych Stanach. Jak widać indianom na rezerwat przypadł niezbyt urodzajny kawał ziemi. Dopiero później okazało się, że są tu złoża uranu, węgla, ale zdaje się, że złoża wyeksploatowano, indianie nie za wiele z …

Canyonland Wielkaniony Martwe Konie

Brum brum brum, dojeżdzamy do parku Canyonlands. Pstryk pstryk pstryk, robimy pamiątkowe zdjęcie tablicy. W cieniu Wielkiego Kanionu, który został wypromowany, i dziś sławny jest na cały Świat, jest wiele, wiele kanionów, które rzeka Kolorado i rzeka Green (i pewnie inne mniejsze rzeczki) wydrążyły sobie w tutejszych skałach, a które pozostają szerzej nieznane. Jak się …

Arches Rdzawe Łuki

Nadajemy z Moab, niewielkiej miejscowości (choć dużej na tutejsze pustkowia), dawnej ‘Uranowej Stolicy Świata’, gdzie podczas Zimnej Wojny, na potęgę kopano uran potrzebny do budowy bomb nuklearnych. Dziś o tych czasach nikt już nie pamięta, kopalnie pozamykano, a Moab musiało odnaleźć pomysł na siebie. Nie musieli tu chyba długo myśleć. Super położenie, niedaleko rzeki Kolorado, …

Bryce Kanion 2398 wapiennych iglic

Kto normalny opuszcza Syjon, Ziemię Obiecaną? Raj na Ziemi? Jedyną prawdziwą oazę na tym pustkowiu? Tylko my mamy na tyle odwagi. Odwaga poparta tym, że auto mamy na parę tygodni, a tu tyle jeszcze do zwiedzania przed nami. Ruszamy dalej. Ledwie 70+ mil dzieli park Zion od Bryce. Niestety jedyne dwa kampingi na terenie parku …

Zion Pustynia, Pustynia, Raj, Pustynia…

Opuszczamy Kalifornię, przecinamy Nevadę, przecinamy dziki, pustynny Zachód, mijamy Las Vegas, jeszcze nie czas na przystanek tutaj, jedziemy dalej, i meldujemy się w Utah. To jeden z najważniejszych stanów na naszej liście. Obszar na którym znajduje się kilka parków narodowych w bliskiej odległości od siebie. A jak dołożymy Arizonę to już całkiem pokaźna lista parków …

Death Valley 12000km Szosowo-kampingowej Żeglugi

Los Angeles za nami. Przed nami szeroka droga. Zaczynamy nasz Roadtrip po Ameryce. Na liczniku okrągłe 0 km. Za kilka tygodni, gdy będziemy kończyć będzie to przeszło 12000 km. Kierujemy się w stronę naszego pierwszego parku narodowego, ale pierwszy nocleg na naszej trasie nie będzie w tymże parku. Decydujemy się zatrzymać tuż za miastem, w …

Los Angeles Welcome to Murica

Podobno są ludzie, którzy lubią latać samolotami. Poza pilotami i stjuardesami. Gdzie ci ludzie? Ręka, noga w górę. Dla nas to zawsze katorga. Lot nad Pacyfikiem to chyba najdłuższy lot w naszej historii latania. 2 filmy, kilka szklanek wina, setki pozycji przyjmowanych w fotelu, jedna niska jakościowo drzemka. Kilkanaście godzin męczarni, by w końcu móc …

Seul Bye Korea, Bye Asia

Seul nowoczesny odsłona kolejna. Jeśli ktoś lubi architekturę, lub chciałby kręcić niskobudżetowy film SF, to musi sobie koniecznie zobaczyć budynek Dongdaemun Design Plaza. Ktoś tu ‘zdrowo odleciał’ przy projektowaniu. Mam nadzieję, że nie przeleciał nad granicą i nie wylądował w Korei Północnej. Seul artystyczny. Ihwa Maeul – pozycja obowiązkowa dla fanów grafitti, street artu, i …

Seul Między Wiśniami i Smokiem

Gdzie my? Latająca, skrzydlata maszyna wyrzuca nas na lotnisku Incheon, 52km od Seulu. Podróże samolotami to dla mnie teleportacja na miarę naszych 21 wiecznych możliwości. Lotnisko, odprawa, pakowanie do samolotu i bzzzuuuuu… lotnisko, kontrola, odbiór bagażu i nowy ląd. Nowy Świat. Jednego dnia możesz być w Polsce, a kolejnego już po drugiej stronie globu. Przed …

Mapa 15: Kraj Sakury

Japonia. Cóż za odmiana! Nareszcie cywilizacja z prawdziwego zdarzenia. Oaza normalności, pośród zacofania, wariactwa krajów Azji, pośród chłodu dzikiego kapitalizmu z Chin, pośród niedogodności podróżowania po koloniach brytyjskich. Jak miło trafić w miejsce, gdzie znów działa internet, transport publiczny wszędzie nas zabierze, są hostele, gdzie tanio można dostać czyste łóżko, a turysta jest traktowany jak …

Himeji Miyajima Hiroshima

Niecałe 50 km od Kobe znajduje się miasto Himeji. Nawet podmiejskim pociągiem można dojechać. W Japonii nic nie może być trudne. Odwykliśmy po Chinach, Indiach, Innych, od tego, że to tak wszystko może być zorganizowane, takie łatwe. Decydujemy się tylko na krótki przystanek w Himeji. Jedno przedpołudnie poświęcimy wpisanemu na listę UNESCO, tutejszemu 14 wiecznemu …

Kobe Przystań pod Dobrą Krówką

Nasz kolejny przystanek w Japonii. Mam nadzieję, że nie jesteście już znudzeni tym krajem. Jeszcze tylko kilka wpisów i uciekamy. Tymczasem dotarliśmy do Kobe. Długo wyczekiwane Kobe. Kobe wyczekiwane, bo mamy możliwość odwiedzić znajomych. Podczas naszej podróży, dawno temu w górach Kaukazu, w Gruzji, spotkaliśmy grupkę młodych Japończyków, którzy też przemierzali szaleńczo nasz Glob. W …

Nara Selfie, Budda, Sarna

Ja też się na Maździe uczyłem jeździć. Tyle, że Micro. A może to Nissan był? Nissan Micro? Nie pamiętam. Pamiętam za to, że głową przebijałem sufit. I biegi były już tak wyrobione, że, przy akompaniamencie dość dziwnego rzęzienia, losowo z drugiego biegu, wbijała się 1/3/5. A jak to nie była trójka, to instruktor wydawał też …