Grand Canyon Desert Grande Finale

Hurra! Oto wjeżdzamy do Wielkiego Kanionu. Nasz wielki finał pustynnych wojaży po USA. Właściwie to wjeżdżamy na teren parku narodowego o nazwie ‘Grand Canyon’, a nie do samego kanionu, co byłoby dość trudne.

114a001

Mamy trochę szczęścia, a może uzbieraliśmy dość dobrej karmy. Kto to wie. W każdym razie do parku można wjechać od południa, na tzw. South Rim, najbardziej popularną, turystyczną stronę, oraz od strony północy (North Rim), dużo mniej turystyczną część parku, która otwarta jest tylko 2-3 miesiące w roku. Nasze szczęście, że otwierają ją dokładnie tego dnia, gdy dojeżdzamy do parku. Zaczynamy zatem od północnej strony, która jest ok. 300 metrów wyżej położona niż południowa, a to powoduje, że klimat jest tam chłodniejszy, i drzew więcej. Miło widzieć drzewa.

114a012

Drzewa piękne, szyszunie ładne, ale nie oszukujmy się – jesteśmy tu żeby zobaczyć Wielki Kanion.  Przed wami widok na wielką dziurę w ziemi od strony północnej.

114a002

114a005

114a006

114a007

114a008

114a011

114b001

114b002

Północna część jest zdecydowanie mniejsza, więc po jednym dniu pędzimy naszym autem na południową część. Tu już wycieczki zorganizowane, setki osób robiących sobie selfie, wszędzie grupy wrzeszczących Chińczyków. Nic to. Nie jesteśmy tu dla zadawania się z turystami. Jesteśmy tutaj dla Wielkiego Kanionu, nie? Wielki Kanion z południowej strony.

114b004

114b005

114b006

114b007

114c000

114c002

114c003

114c004

114c005

Trzymając się naszych wytycznych odnośnie zachodów i wschodów Słońca, nie mogło zabraknąć dobrego zdjęcia, czy kilku z dobrym światłem. Jedziemy!

114c008

114c009

114c011

Macie dość? Jeszcze wschód Słońca nad Wielkim Kanionem.

114c016

114c017

114c018

114c019

114c020

I to koniec raportu znad Wielkiej Dziury Wydrążonej Przez Rzekę Colorado. Mam nadzieję, że nasza wyprawa po tej części Świata was nie zmęczyła, swoją pustynno-skalistą monotematycznością. Śpieszymy się coś z tym zrobić. Kolejny wpis z betonowego zoo, zwanego Las Vegas.

3 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *