Mapa 05: Gruzja-Kaukazja

Nie ma co duża pisać. Kolejna mapka. Tym razem z trasą po Gruzji. Batumi -> Mestia 263km. Dojazd: taxi do Zugdidi. Tutaj stoją marszrutki do Mestii, i czekają na wypełnienie się, głównie turystami. Ludzie do środka, bagaże na dach. Taxi (dla 3os) 20GEL, marszrutka 20GEL. Nocleg: Guest House u Nino Ratiani (jeden z pierwszych po …

Kachetia Raj dla pasibrzuchów

Kolejna marszrutka w naszej historii. Poznajemy Klemensa, bo Gruzja to miejsce spotkań, jeśli nie pamiętacie. Docieramy do Sighnaghi. Przyjemne, małe miasteczko na wzgórzy, z senną atmosferą. Podobno miasto miłości. Podobno z północnej strony można podziwiać sobie linię gór Kaukazu. W słoneczny dzień. Nasze pogodowe szczęście jest dość zezowate. W Kazbegach sprzyjało, teraz odwróciło się do …

Kazbegi Kazbek Gazbeki

Droga do Kazbeg-ów: malownicza, piękna i pełna tuneli. Z jednym wielce dziwacznym punktem widokowym, któremu na pewno tęskno za czasami komunistycznej świetności. Znam to uczucie brachu. Sporo już takich socjalistycznych reliktów spotkaliśmy na swojej drodze. Komuno wróć! Docieramy do Kazbegów. A właściwie Stepantsmidy, bo tak się nazywa miasteczko-bazanoclegowa w Kazbegach. Pierwsze widoki tuż po przyjeździe …

Tbilisi Esencja Gruzińskości

W Tbilisi, tuż przy punkcie informacji turystycznej, na parkingu, stoi bus, który o 9 odjeżdza do monastyru Dawit Garedża. Busik szybko się zapełnia, oczywiście głównie Polakami, i ruszamy. Plus: tanio, minus: dojeżdza się w godzinach południowych, w palącym słońcu. A tutaj Słońce naprawdę pali. Wydrążone w skale cele mnichów są ładne, ale po wizycie w …

Kutaisi Chiatura Nieturystyka

Kutaisi, czyli tu, gdzie polscy turyści lądują, a nie nocują. Decydujemy się pouprawiać nieturystykę i zobaczyć to miasto. W samym Kutaisi gruzińsko. Popatrzcie. No i to by było na tyle z Kutaisi. Za dużo tam nie ma do zwiedzania. Ale to właśnie tu doświadczamy pierwszy raz prawdziwej gruzińskiej gościnności. Zatrzymujemy się w dość szemranym hostelu …

Mestia Kaukaz, Lodowiec i Pooland

Łączymy siły z Łukaszem i jedziemy do Mestii. Łukasz miał jechać do Iranu, ale nie dostał wizy w ‘magicznym konsulacie’ w Trabzonie. Dla tych, co nie wiedzą – irański konsul z Trabzonu zwykł dawać Polakom wizy ‘od ręki’, ale uległo to zmianie (pewnie zmienił się konsul), i podlegamy teraz tym samym procedurom co reszta narodów. …

Batumi Ech Batumi

Batumi, Gruzja. Jest ciepło i parno. Nad miastem ciężkie chmury znad Morza Czarnego, które po raz trzeci podczas naszej wyprawy, daje nam znać, że niezbyt za nami przepada. Nie przejmując się aurą pogodową idziemy na nadmorski deptak i molo. Nie będzie jakieś tam morze pluć nam w twarz. Myśmy nieraz nad Morzem Północnym i Bałtykiem …