Moskwa We salute you!

Czas pożegnać się z Moskwą. Pożegnamy się jednak w wielkim stylu! Niech orkiestra gra do końca! Może zdjęcia dość przypadkowe będą, bo nie pasowały do poprzednich, powiedzmy tematycznych, wpisów, ale wcale nie znaczy to, że są gorsze. Są nawet lepsze! Takie rodzynki, czy wiśenki z tortu.

Moskwa Obrazkowo-paradna

Być w Moskwie i nie być na Kremlu? Toż to niemożliwe. 9:30 jesteśmy na miejscu i okazuje się, że średnio rozgarnięci turyści już przybyli – najwidoczniej z pół godziny wcześniej. Ci mało rozgarnięci całe szczęście jeszcze w pościeli, więc przed nami stosunkowo mała kolejka. Być w Rosji i nie stać w kolejce? Wszak to esencja socjalizmu w jej kolebce.

Moskwa Juneskowa

Moskiewskie Metro! W liczbach: 30 rubli wejściówka. 12 linii, 195 stacji, 325km, 6.8mln pasażerów dziennie. Słownie: Sardynki w puszce. Socrealizm w pigułce. A zresztą, co ja będe strzępił klawiaturę, popatrzcie sobie sami.

Moskwa poradnik zakupowo-obiadowy

A tutaj już klasyka obiadowa, wersja hardcore. Tylko dla Rosjan i niektórych Polaków, ale koniecznie po intensywnym kursie przygotowawczym dla wątroby.

Moscow Paint it Red

Plac Czerwony jest Ładny, nie jest wcale Czerwony, ale Rusini, dawno temu, mieli tylko jedno słowo na te dwie rzeczy: Czerwień i Ładność. Ewoluowali z czasem i mają już dwa osobne słowa, ale Plac pozostał Czerwony. I dobrze, bo nazwa Plac Ładny nie dość, że zbyt oczywista, to jeszcze mało fajna, i dla mnie niezbyt pasująca do Moskwy.

Petersburg niczym Clooney

A oto kolejny dowód na to, że Petersburg nie jest byle tam jakimś przeciętnym miastem. Petersburg jest piękny niczym George Clooney. Wszystkim się podoba i zawsze wychodzi dobrze na fotografiach. Ten typ tak ma. Petersburg dostaje ode mnie odznakę: ‘fotograficzne super-miasto’! Gratulejemy – nagrodę-niespodziankę wyślemy pocztą.

Petersburg To the Dark Side

Jaka jest szansa, że podrzucona 5złotowa moneta upadnie na kant? Odpowiedź: Oczywiście 50%. Albo upadnie, albo nie upadnie. A jaka będzie ta szansa, jeśli moneta zostanie podrzucona, nie przez zwykłego śmiertelnika, lecz przez jakiegoś Superbohatera? Oczywiście dużo większa, nie? Petersburg jest takim moim miastem-superbohaterem.

Petersburg Czarny Kwadrat

Petersburg: Przystawka nr 2, czyli muzea do obejrzenia w Petersburgu. I tak, będzie Ermitaż.
Przyznać się muszę, że artystyczna dusza to raczej ze mnie nie jest. W taki Czarny kwadrat na białym tle – choćbym się godzinami w niego wpatrywał to pozostaje dla mnie artystycznym dnem. Van Goga od Van Dama, albo baroku od rokoko to bym nie odróżnił. Nie polegajcie na moich opiniach.

Petersburg Imperium Kontratakuje

Wyszło dużo zdjęć. Dużo za dużo na bloga, i internet by się popsuł,albo jakiś kabelek urwał, jakbym chciał wrzucić wszystkie. Wpisów zatem będzie kilka. Zacznijmy od przystawek na zimno, a stopniowo przejdziemy do dania głównego. Przystawka numer 1. Okolice Petersburga, czyli co zobaczyć poza Petersburgiem, w Petersburgu.

Rosja Stan Umysłu: Wiza

Że zdania nie zaczyna się od że, winniście byli dowiedzieć się z szkół. Że ja akurat miałem dwóje z polskiego, i mogę pisać jak mi się podoba, dowiadujecie się teraz. Że Rosja to Stan Umysłu, który warto odwiedzić dowiecie się z kolejnych postów. Że możecie, jeszcze w Ojczyźnie, trochę zanurzyć się w ten Stan, odwiedzając konsulat rosyjski – tego możecie się spodziewać w tym wpisie.