Ardabil Welcome to Iran

W strasznym ukropie, ale z samowarem na pokładzie, nasz pociąg dociera do Astary. Pożegnaliśmy nowoczesne, bogate, Baku i na nowo jesteśmy w kraju nieładu i Ładu(y). Ale na krótko. O 8 otwierają przejście graniczne, pchamy się razem z setką Azerów-mrówków, którzy przenoszą, jakieś pakunki. Wygląda jak ciuszki, ale kto to wie. Może erotyczna bielizna, pewnie …