Seul Bye Korea, Bye Asia

Seul nowoczesny odsłona kolejna. Jeśli ktoś lubi architekturę, lub chciałby kręcić niskobudżetowy film SF, to musi sobie koniecznie zobaczyć budynek Dongdaemun Design Plaza. Ktoś tu ‚zdrowo odleciał’ przy projektowaniu. Mam nadzieję, że nie przeleciał nad granicą i nie wylądował w Korei Północnej. Seul artystyczny. Ihwa Maeul – pozycja obowiązkowa dla fanów grafitti, street artu, i …

Seul Między Wiśniami i Smokiem

Gdzie my? Latająca, skrzydlata maszyna wyrzuca nas na lotnisku Incheon, 52km od Seulu. Podróże samolotami to dla mnie teleportacja na miarę naszych 21 wiecznych możliwości. Lotnisko, odprawa, pakowanie do samolotu i bzzzuuuuu… lotnisko, kontrola, odbiór bagażu i nowy ląd. Nowy Świat. Jednego dnia możesz być w Polsce, a kolejnego już po drugiej stronie globu. Przed …

Mapa 15: Kraj Sakury

Japonia. Cóż za odmiana! Nareszcie cywilizacja z prawdziwego zdarzenia. Oaza normalności, pośród zacofania, wariactwa krajów Azji, pośród chłodu dzikiego kapitalizmu z Chin, pośród niedogodności podróżowania po koloniach brytyjskich. Jak miło trafić w miejsce, gdzie znów działa internet, transport publiczny wszędzie nas zabierze, są hostele, gdzie tanio można dostać czyste łóżko, a turysta jest traktowany jak …

Himeji Miyajima Hiroshima

Niecałe 50 km od Kobe znajduje się miasto Himeji. Nawet podmiejskim pociągiem można dojechać. W Japonii nic nie może być trudne. Odwykliśmy po Chinach, Indiach, Innych, od tego, że to tak wszystko może być zorganizowane, takie łatwe. Decydujemy się tylko na krótki przystanek w Himeji. Jedno przedpołudnie poświęcimy wpisanemu na listę UNESCO, tutejszemu 14 wiecznemu …

Kobe Przystań pod Dobrą Krówką

Nasz kolejny przystanek w Japonii. Mam nadzieję, że nie jesteście już znudzeni tym krajem. Jeszcze tylko kilka wpisów i uciekamy. Tymczasem dotarliśmy do Kobe. Długo wyczekiwane Kobe. Kobe wyczekiwane, bo mamy możliwość odwiedzić znajomych. Podczas naszej podróży, dawno temu w górach Kaukazu, w Gruzji, spotkaliśmy grupkę młodych Japończyków, którzy też przemierzali szaleńczo nasz Glob. W …

Nara Selfie, Budda, Sarna

Ja też się na Maździe uczyłem jeździć. Tyle, że Micro. A może to Nissan był? Nissan Micro? Nie pamiętam. Pamiętam za to, że głową przebijałem sufit. I biegi były już tak wyrobione, że, przy akompaniamencie dość dziwnego rzęzienia, losowo z drugiego biegu, wbijała się 1/3/5. A jak to nie była trójka, to instruktor wydawał też …

Kyoto Gejsze, świątynie, i bramy, bramy…

11 wieków bycia imperialną stolicą, 2000 zabytkowych świątyń, kapliczek, ocalone od bomby atomowej, kulturalne centrum, miasto zwane Kyoto, jest dla Japonii, tym czym Kraków dla nas. A może i czymś więcej. W każdym razie atrakcji dla turysty tu nie brakuje. Zaczynamy od oblewania się święconą wodą w świątyni Fushimi Inari. Błogosławieństw nigdy za wiele. Gejsze? …

Osaka Osacza Amerika Mura

Osaka. 19 milionów. Drugie co do wielkości miasto Japonii. Chyba jedyne, gdzie droga prowadzi przez wieżowiec. I chyba nie do Rzymu, bo jesteśmy na wyspie. Znajdziemy tutaj, podobno, jedno z największych akwariów Świata. Jak później sprawdziłem w internetach, to w top10 światowego rankingu, go nie ma, ale szansy zobaczenia rekina wielorybiego i pogłaskania płaszczki, nie …

Kanazawa Domkowo-Ogrodowa

Niskobudżetowe śniadania w Japonii sponsorują małe, japońskie, osiedlowe sklepiki, gdzie za 100+ jenów można sobie kupić kanapkę z jajkiem, albo “trójkąta” ryżowego, nadzianego rybą i owiniętego wodorostem, albo Big Cup Noodles. Tanio i zdrowo. Zgadnijcie kto wybiera zupkę, a kto świństwo z wodorostami. Yamanouchi było fajnym miejscem, ale autobusem nigdzie dalej pojechać nie możemy, jedynie …

Yamanouchi Małpki w Kąpieli

Po Japonii można podróżować wygodnie Shinkansenem, ale za wygodę się płaci. Można też zrezygnować trochę z komfortu i wybrać dłuższą, ale tańszą opcję przejazdu autobusem. Willer Express, tutejsza firma przewozowo-autobusowa dowozi nas do Nagano, gdzie nie ma już żadnych oczywistych śladów po olimpiadzie. Nie przejmujemy się, bo i tak nie zdobyliśmy tu ani jednego medalu. …

Yokohama Jo,Kochana

Przerzedzają się zabudowania, choć nie na tyle byśmy mogli stwierdzić, gdzie granica jednego miasta, a gdzie drugiego. Aglomeracja wokół Tokyo ma większą populację niż cała Polska, bagatela 39.5 miliona ludziów. Co ciekawe nie odczuwa się tej liczby ludzi na co dzień. W porównianiu do Delhi, czy Hong Kongu, to jest tutaj całkiem przewiewnie na ulicach, …

Fujikawa Fuji Wulkan

Od razu zacznę od przestrogi – do Fujikawa nie jedziemy na jedendniową wycieczkę. Nie popełniajcie takiego błędu jak my. Słońce pali nam całe niebo, Chmury skrywają nam górę Fuji. Nic tak nie smuci fotograficznego oka, niż nieszczęśliwy słoneczno-pochmurny dzień. Co prawdą górę zobaczyliśmy, odfajkowane, ale żeby mieć dobrą fotkę z Fuji, należałoby zostać tu na …

Tokyo Cyber-Neonowo Wielkie

Nasz hostel leży w spokojnej części miasta, a właściwie, oficjalnie to w osobnym mieście Sumida. Lubimy wielce nasz hostelik, ten spokój, gdzie przechadza się raptem kilka osób wieczorem, lubimy mieć mały sklep Lawson100 pod nosem, gdzie wszystko kosztuje 100 jenów. Wystarczy jednak, zejść pod ziemię, wsiąść do metra, i 15 czy 20 minut później wynurzyć …

Tokyo Kulturowo-rybna fascynacja

Fascynacja Tokyo i Japonią – odsłona trzecia. Że je się tu Sushi to wie każdy, nie? Jako, że Japonia to jedna wielka wyspa, robiąc daleko posunięty skrót myślowy, to ryb generalnie jada się tu dużo. Właściwie to jada się głównie wszystko co z morza można wyciągnąć: owoce morze, potwory z głębin, ryby małe, duże i …

Tokyo Sakura Madness!

Wszyscy się cieszą. Każdy Japończyk to teraz taka postać z mangi, z małymi oczkami i wielkim uśmiechem na twarzy. Sakura odmienia całe tutejsze życie, odmienia całą Japonię. Wszędzie kwitną kwiaty, cieplejszy wieje wiatr, Słońce przygrzewa. Nic innego nam nie pozostaje jak tylko oddać się Sakurze w całości. Ruszamy odwiedzić wszystkie możliwe parki, i miejsca polecane …

Tokyo Japan Day One

Jej, jej, jej – dotarliśmy do Japoni! Ostatni lot z chińską tanią linią lotniczą, przyprawił nas o ostatni, chiński ból głowy – gorzej niż w Ryanarze, istny jarmark, przez pół lotu stjuardesi próbują sprzedać jakieś magiczne maszynki, do włosów, do masażu, do nawadniania skóry, perfumy, oleje, kadzidła. Głośnik pierdzi nad uchem, bo całą reklamę trzeba …

Mapa 14: Państwo Środka

A więc Chiny. Dotarliśmy do Państwa Środka, które od lat młodzieńczych i grania w Civ-kę część pierwszą, chciałem zobaczyć. Jeśli idzie o podróżowanie to zaliczam Chiny do pierwszej ligi hardcore, razem z Indiami. Nie zdecydowałem się jeszcze, kto będzie na pierwszym miejscu podium. Nie ma tutaj cwaniactwa, i prób oszukiwania, i konieczności targowania się o …

Suzhou Tongli Wenecje Azji

Nasz ostatni przystanek w Chińskiej Demokratycznej Republice Kapitalistyczno-Ludowej. Czy jakoś tak się ta kraina nazywa. Wiecie gdzie jesteśmy, bo śledzicie bloga, prawda? Zatrzymamy się, nie w Szanghaju, bo dużego miasta nie mamy ochoty zwiedziać, lecz pod Szanghajem, w małym, ‚wodnych’ miasteczkach Suzhou i Tongli. Jedną z podstawowych atrakcji miasteczek są stare chińskie rezydencje z ogrodami. …

Tai Shan Chińsko-Górska Pielgrzymka

Mamo, mamo! Poszliśmy na pielgrzymkę! Co prawda nie na Jasną Górę, a na Górę Tai Shan, i nie do chrześcijańskiej świątyni, a do taoistycznej, ale pielgrzymka to pielgrzymka, nie? Tai Shan – jedna ze świętych gór taoistycznych, o której usłyszeliśmy *reklama* od Michael’a Pallin’a, który po zakończeniu kariery satyryka w Monty Python, nakręcił kilka programów …

Beijing Konfucjusz, Budda i 76 departamentów Piekła

Beijing odsłona druga. Ruszamy. Świątynia Konfucjusza. Niby nie święty, niby nie bóg, a świątynie ku jego czci postawili. Niepojęte. Historia Konfucjusza bawiąc uczy, uczy bawiąc. Albo jej tłumaczenie na angielski. Tak czy owak warto było poczytać. Ulubiony fragment, o tym jak to Konfucjusz tak się zaabsorbował pracą i studiami, że zapomniał jak jest stary i …

Beijing Ukryty Pałac Przyczajony Mur

Być w Chinach i nie zobaczyć Muru to jakby pojchać do Watykanu i nie spotkać się z Papieżem, nie? Jesteśmy w Beijing, a to właśnie z tego miasta najprościej dotrzeć na Wielki Mur, bo oczywiście pisząc Mur można mieć tylko jeden Mur na myśli. Kilka tysięcy kilometrów cudu architektury. Dostępnych i odrestauronwaych jest tylko kilka …

Xi’an Gliniana Armia, Historia i Uliczki

Xi’an (Sian) – jedno z najstarszych chińskich miast, rodzinne miasto dla trzynastu cesarskich dynastii. Hu hu. Nie przelewki. Tutaj pisała się niejedna ciekawa historia, i, co oczywiste, tym razem zatrzymamy się, nie by spacerować po górach, lecz by zanurzyć się w te historyje i by poczuć atmosferę chińskiego miasta. Zaczniemy, nie może być inaczej, od …

Zhangjiajie Oskary i Avatary z Gór

Meldujemy się z Zhangjiajie (Zangdżadże). Ostatni post kończył się agresywną ‚reklamą’ zdrowego chińskiego żywienia, kontynuujmy więc ten wątek. Na przystawkę mikro ptaki na patyku. Ryż – właściwie możemy napisać książkę z działu dietetyki, pod tytułem, coś takiego powiedzemy: Szczęśliwy ryżowy brzuch. Sekrety szczupłych Chinek. Sprzeda się, nie? Czasem ryż, a czasem macdonald – bo czasem …

Guilin Pagórkowy spływ rzeką Li

Dobra aura pogodowa nas nie opuszcza. Słońca nie widać, końca chmur nie widać od dni iluś. Straciliśmy rachubę. Depresja dopada szybko od tego ciągłego braku witaminy D. Zimno, o którym zdążyliśmy zapomnieć, po pobycie w tropikalnej Azji, okazuje się, że wciąż istnieje, ma się dobrze i prześladuje ludzi na wiosnę, na północnej półkuli naszej Ziemki. …

Guangzhou China Big Time

Hongkongowskie metro dowozi nas pod granicę, której być nie powinno, a wciąż jest. Przejście graniczne w Shenzen, przekraczane, dzień w dzień, przez setki chińskich pracowników. Coż za widok! To chyba najbardziej ruchliwe przejście graniczne na Świecie. I my ‚płyniemy’ z tą rzeką ludzi do bramek, do kontroli paszportowej.  Dostajemy pieczątkę w paszport i teraz już …

Hong Kong AD2050, Beton i Matrix

O ile ze wzgórza wieżowce Hong Kongu wyglądają pięknie, o tyle z poziomu ulicy wrażenia są zupełnie odmienne. Dla kogoś kto nie przywykł przebywać wśród wielgachnych, gęsto posianych betonowych kloców, wśród wiaduktów ulicznych, i masakrycznej, upakowanej liczbie skośnookich ludzi, Hong Kong z żabiej, ulicznej perepektywy przytłacza swoją wielkomiejskością. Betonowa dżungla, betonowy diabeł, betonowa pułapka, pochłania …

Hong Kong Czajna Tałn przez duże Cz

Hong Kong – dotarliśmy. To tutaj. Będzie China Town w rozszerzonej wersji. Pyk, pyk, pyk… pojawiają się lampiony. Fotoszopujemy wszędzie lampiony. Jak szaleć to szaleć! Hej! Oczywiście lampionów nie ma w całym mieście. A szkoda, bo ładnie by to wyglądało, nie? Hong Kong to nasz pierwszy przystanek w Chinach. I choć pewnie mieszkańcy będą upierać …

Chiang Mai Kadro-kulturo-łapanie

Chiang Mai Odsłona Druga. Idąc szlakiem chiangmajskich świątyń (patrz poprzedni wpis), przemierzamy ulice i uliczki i podglądamy Tajów w ich codziennych zmaganiach z życie. I tak, mijamy na przykład sprzedawcę… właściwie nie wiem czego. Tego i Owego. Inny sprzedawca w czasie sjesty. Motorki, skuterki. Jeśli jakiś obrazek i dzwięk pozostanie w mojej głowie z tej …

Chiang Mai Gotowanie, Rzeźbienie i Słoniowanie

Król może być tylko jeden. Jakbym miał wybrać najlepsze turystycznie miejsce w Tajlandii to bez wątpienia, przynajmniej dla mnie, będzie to Chiang Mai. W porównaniu z zakorkowanym, wielgachnym i uciążliwym do zwiedzania Bangkokiem, Chiang Mai wita nas swoją małomiasteczkowością, kompaktowością, lepszą (chłodniejszą nieco) pogodą, sympatycznymi ludźmi i wszystkim, co turysta może potrzebować do życia. Życie …

Bangkok Bang Budda Bang Turysty

Po odwiedzinach Singapuru, czas na kolejny kraj z południowowschodniej Azji. Padło na Tajlandię, a konkretnie na Bangkok, bo to najtańsze bilety jakie mogliśmy znaleźć. Przyznaję, że byliśmy uprzedzeni. Z niektórych relacji blogowych wynika, że ta część Świata, poziomem cywilizacyjnym i turystycznym przypomina Indie. Nie jest tak źle, ku naszej uciesze. Bangkok zaskakuje nas na plus. …

Malaysia Back to the Future

Napakowany niskobudżetowymi turystami samolot AisAsia dolatuje nas do Kuala Lumpur – stolicy Malezji. Porządne lotnisko, bus do centrum, poprawny ruch uliczny, czysto na ulicach- sprawnie, poprawnie, szybko – witamy na nowo w cywilizowanym kraju. Po pobycie w Indiach i Nepalu, czujemy się jak bohaterowie filmu Powrót do Przyszłości. Docieramy do hostelu, odsypiamy i idziemy nacieszyć …

Pokhara Himalajska Turystyczna Przystań

Prithvi Highway, powstała w latach 70 droga łącząca dwa największe miasta Nepalu, ma 200km długości. W Europie to byłoby 2 godziny jazdy. W tej części świata, w tym górzystym terenie, i przy stanie nawierzchni, nasza podróż między tymi miastami trwała 8 godzin. Podobno najlepiej się tą drogą jeździło tuż po jej otwarciu, kiedy asfalt by …

Everest Przechadzka w Górkach

Katmandu ma lotnisko. Wiem, wiem. Mi też było ciężko w to uwierzyć. Wczesnym ranem jest nawet pełne ludzi, nie tak jak Modlin, czy Radom. Tutaj, niczym na wieży Babel, przeplataują się nacje i języki. O tej porze jeden za drugim wylatują samoloty do Lukli, wioski w górach – bazy wypadowej do spacerów u podnóża Everestu. …

Agra Trup, Grób i Cud

Agra to Taj Mahal. Nie ma co ukrywać – przyjeżdza się tu tylko dla jednego z cudów świata. Taj Mahal. Dużo ludzi ‚załatwia’ sprawę kilkugodzinną wizytą. My robimy przystanek w Agrze. Dla porannego światła. Dla uniknięcia tłumów. Idziemy. Unikanie tłumów przy Taj Mahal. Dobry żart. Pobudka o 5 przed świtem, przebieżka do kas biletowych. A …

Delhi India Hard Punch

Wylądowaliśmy w Delhi. Znaczy się zgodnie z planem, skaczemy do Indii. I jaki to jest skok! Na lotnisku wszystko normalnie. Pieczątka w paszporcie, odbiór bagażu z taśmy. Nic zaskakującego. Jest wczesna poranna godzina, ludzi na lotnisku niewiele. Dopiero wyjście na zewnątrz uświadamia nam gdzie wylądowaliśmy. Fala ciepła prawie zwala z nóg, po przekroczeniu progu klimatyzowanej …