Mordor Chmury, Lodowce i Franciszek Józef

Nasza wielka ucieczka z krainy deszczowców zakończyła się tylko częściowym powodzeniem. Nie pada już nam na głowy, ale nadal jesteśmy pod chmurką. Przebiliśmy się przez góry i wylądowaliśmy na zachodnim brzegu południowej wyspy Nowej Zelandii. A tu busz, busz, i brak większych oznak cywilizacji. Chwilowy brak opadów wykorzystujemy na odwiedziny u dwóch lodowców. Lodowca Lisa …

Mestia Kaukaz, Lodowiec i Pooland

Łączymy siły z Łukaszem i jedziemy do Mestii. Łukasz miał jechać do Iranu, ale nie dostał wizy w ‚magicznym konsulacie’ w Trabzonie. Dla tych, co nie wiedzą – irański konsul z Trabzonu zwykł dawać Polakom wizy ‚od ręki’, ale uległo to zmianie (pewnie zmienił się konsul), i podlegamy teraz tym samym procedurom co reszta narodów. …