Kathmandu Przystanek przed Himalajami

Dawno, dawno temu, w odległej galaktyce Guliwer dotarł do krainy małych ludzików. A na poważnie to datarliśmy do Nepalu, a właściwie do stolicy – Katmandu. Nie było łatwo. Przeprawa z Darjeeling do granicy, i poźniejsza podróż z miasteczka granicznego do stolicy, to najbardziej ‘przerąbany’ odcinek naszej wycieczki. Jak do tej pory. W Nepalu kryzys konstytucyjno-paliwowy. …

Moskwa We salute you!

Czas pożegnać się z Moskwą. Pożegnamy się jednak w wielkim stylu! Niech orkiestra gra do końca! Może zdjęcia dość przypadkowe będą, bo nie pasowały do poprzednich, powiedzmy tematycznych, wpisów, ale wcale nie znaczy to, że są gorsze. Są nawet lepsze! Takie rodzynki, czy wiśenki z tortu.

Moscow Paint it Red

Plac Czerwony jest Ładny, nie jest wcale Czerwony, ale Rusini, dawno temu, mieli tylko jedno słowo na te dwie rzeczy: Czerwień i Ładność. Ewoluowali z czasem i mają już dwa osobne słowa, ale Plac pozostał Czerwony. I dobrze, bo nazwa Plac Ładny nie dość, że zbyt oczywista, to jeszcze mało fajna, i dla mnie niezbyt pasująca do Moskwy.