Big Sur Nadoceaniczna przejażdżko-przepłynka

Zmierzamy do San Francisco, ale nim tam dojedziemy, postanawiamy odbić nieco na południe i przejechać się kawałkiem sławnej bardziej, lub mniej, drogi numer CA-1, dawnej trasy łączącej dwa największe miasta Kaliforni. Dziś oczywiście można pojechać dwupasmówką drogą 101, więc po nadoceanicznej drodze przemieszczają się już tylko miejscowi i turyści. Robimy przystanek na tankowanie i fastfooda …

Tasman Park, Plaże i Pożegnanie Południa

Uiha – peryskop w górę. Prawie was tam widzę, w tej Europie! W posiadaniu samochodu jest wiele zalet, ale największą bez wątpienia jest to, że można do każdego zakątka zajechać, do każdej dziury zajrzeć. Zwłaszcza jak się ma taką 20letnią dojrzałą Mazdę na wypasie jak my. Czysta przyjemność jazdy. Tylko z górkami trzeba uważać, bo …

Mordor Jeszcze Dalej na Południe

Przemieszczamy się. Stąd też mój dylemat. Każdy kolejny wpis miał nazwę miejsca-bazy, którego dotyczyły zdjęcia. A tutaj? Jeden wpis, setki kilometrów, różne lokalizacje. Nie ma lekko, mówię wam. Zanim dopiszę ten wpis do końca to może wymyślę jakiś tytuł. Tymczasem kilometry się nabijają na liczniku. Mazda charka i płacze, czarny dym jej z tyłka leci, …

Melbourne Apostołowie, Płomienie i Koniec Australii

Wypożyczamy auto na jeden dzień i prujemy w stronę drogi, która się zowie Great Ocean Road. Drogi, o które piszą w przewodnikach, że to punkt obowiązkowy. Że piękna, urokliwa, i cudnie się jedzie. I że każdy fan czterech kółek z zachwytu nie wyjdzie przez dni kilka. A jakby tego było mało to jest to droga …

Brisbane -> Sydney Morza i Silnika Szum

Oto nasza ‚rakieta’ na najbliższe kilka dni. Odbieramy w Brisbane kampera z firmy JUCY, i będziemy relokować go do Sydney. Jeśli nie słyszeliście o relokacja, to śpieszę z wyjaśnieniem. Ludzie wypożyczają auta masowo w puncie A i jadą do punktu B, a nikt nie chce jechać z B do A. Trzeba wtedy odwieźć te auta …

Brisbane Plaże, Wieżowce i Spokojny Byt

Przejażdżek ciąg dalszy. Jadąc wzdłuż morza na południe następnym miastem za Brisbane, jest Gold Coast. Wdrapaliśmy się na jeden z wieżowców, bo by uchwycić skalę tego miasta trzeba spojrzeć z góry. I nie o wieżowce przy plaży tu chodzi, ale o samą plażę. Piaszczystą, długą na 70km plażę. Co za widok! Gdzie tu się rozbić …

Cairns Tropic Days

Bziuuuu… znów w samolocie silniki wyją. Znów lecimy. Nad australijskim lądem, ale nocą, więc nic za oknem nie widać. Lądujemy nad ranem. Witamy w Cairns. Znów duszno, znów gorąco i tropikalnie. Cairns to nieduże miasto, mega turystyczne. Właściwie zdaje się, że wszystko kręci się tutaj wokół turystów. Każdy budynek to hotel, hotelik, hostel, restauracja, fastfood, …

Perth Australia Plażowo-Kuokowy Start

Jesteśmy w Perth. Stolicy Zachodniej Australii. Nie mamy jednak czasu, by nacieszyć się pobytem w mieście, by zanurzyć się na nowo w ‚zdobyczach’ zachodniej cywilizacji, bo płyniemy na wyspę Rotnest, an którą dostać się można tylko promem. Tak się składa, że we wtorek, czyli pierwszy dzień naszego stąpania po australijskiej ziemi, są promocyjne ceny. Płyniemy. …

Goa Biało-Palmowa Enklawa

Goa. Ostatni Przystanek w Indiach. Czy to aby na pewno jeszcze Indie? Na plażach biali, w knajpkach biali, na ulicach biali. Trzeba odjechać co najmniej kilka kilometrów w głąb lądu, by powrócić do ‚normalnych’ Indii. Ale kto, przy zdrowych zmysłach, przyjeżdża do Goa w innym celu niż plażowanie? Goa to nasza mała, biała enklawa pod …

Kabak rajska dolina

Nie będę owijał w bawełnę – jak szukacie raju na Ziemi to najbliższy znaleziony przez nas to Kabak w Turcji. Po naszych nieszczęśliwych spotkaniach z Morzem Czarnym, na Ukrainie i w Bułgarii, poszukiwanie plaż przenieśliśmy nad inne morze. Ono ma chyba jakąś osobną nazwę, ale dla mnie ten cały duży akwen między Europą i Afryką …